If you intresting in sport buy steroids you find place where you can find information about steroids
Użytkownicy online
Users: Bumbu, 4 gości, 3 botów
ShoutBox
Ostatnia wiadomość 51 minutes ago
  • John Smith : GŁOSUJCIE :)
  • John Smith : «link»
  • raphael : okładka płyty świetnie się prezentuje na koszulce
  • WormGirl : *Kocislawie wolę kaszkę i budyń czekoladowy ;d
  • GiM5 : «link» nowe t-shirty, bluza i plakat na stronie live nation
  • Ironia : Alez oczywiście że jest forum. «link»
  • raphael : nie ma forum więc tu będe znów spamował. a więc, czy startuje ktoś na koncert z Wrocławia i może udostępnić miejsce?
  • Kocislaw : a kto nie jedzie na koncert? :D zrobimy sobie impreze na czacie, będą ciastka i kisiel :D
  • Denari : "rhythmu"? O_O
  • WormGirl : jedzie ktos do Pragi? bilety jeszcze są ponoć dostępne.... d:
  • WormGirl : będziecie kiwać głowami do rhythmu i klepać się po policzkach? d:
  • WormGirl : hahahahaha fffffff fake IT!
  • Bumbu : Tłum jest głupi :D
  • Bumbu : @Tourniquet jak jesteś ogarniętym człowiekiem, to dopchasz się nawet minutę przed otwarciem drzwi. ;P Trochę sztuczek psychologicznych i wchodzisz jak w masło ;P Haha
  • raphael : suspiria theme - utwór jest po prostu genialny. PS. muszę wkońcu film obejrzeć jak i inne pozycje z dorobku Argento
  • Tourniquet : Btw. intro dobre, podoba mi się bardziej niż to drugie The Doors «link»
  • Tourniquet : Co do koncertu, o której trzeba już stać przy Stodole, żeby dostać się w miarę blisko sceny? Nie chcę stać gdzieś na końcu ._.
  • GiM5 : «link» tego kawałka Maniek użuwa jako intra na trasie :P
  • SpeedOfPain : 'był' ?
  • Reznot : Maniek był 5 na NRD :)
  • SpeedOfPain : hmm.. mnie ten dźwięk brzmiał troche jak te początkowe uderzenia w HCW
  • Bumbu : Children of Cain... anyone? ;P
  • SpeedOfPain : dźwięk podobny do HCW
  • John Smith : mi niestety też żadna do głowy nie przychodzi
  • raphael : żadna nie przyszła mi do głowy ;)
  • Bumbu : «link» Z jaką piosenką MM z BV Wam się to kojarzy? ;) A przynajmniej początek ;p
  • SpeedOfPain : @Bumbu , mnie sen o setlistach na Europę co noc dręczą ;D
  • Bumbu : Olabogaolaboga jakie mnie się piękne setlisty w Europie śniły xD
  • John Smith : głosujcie! :)
  • John Smith : «link»
  • Bungle : A partia wokalna to kopia Deftones, chociaż może nieświadoma ;)
  • Denari : Riffy w Lay Down cholernie zajeżdżają groove metalem jak dla mnie. ;)
  • raphael : Slayer... nie dość, że hipokryci to jeszcze od 50-ciu lat grają niemal tak samo... swoją drogą jak wogóle można przekamarzać się z kims na temat tego czy album jest ok czy do dupy i to jeszcze z kims takim jak ten matoł Aerosol. PS. Lay Down mi też skojarzyło się z grungem
  • Denari : tego typu rzeczy jest zabawne, biorąc pod uwagę jak ta sprawa ma się u takich wielkich i cenionych gwiazd jak Iron Maiden czy Slayer.
  • Denari : Najśmieszniejsze jest to, że Manson to bardzo zróżnicowany stylistycznie artysta i zarzucanie mu
  • Bungle : Każdy ma swoje zdanie, chociaż faktycznie w ten sposób można opisać większość albumów nagranych przez artystów z doświadczeniem i przyczepić się do tego, że "to już kiedyś było" albo w wykonaniu tego samego, albo innego artysty.
  • Denari : Na tej zasadzie skrytykować można w zasadzie wszystko.
  • The Hermit : «link» "obiektywne" zdanie p. Aerosol
  • Bungle : Byłoby miło, w końcu u Lettermana nie był (jako gość) od prawie 10 lat, u Nortona też był kilka lat temu, więc wypadałoby go wreszcie ponownie zaprosić. Najlepiej, gdyby do tego zagrał No Reflection, a może coś jeszcze... :)
  • John Smith : E, tylko brakuje mi tego, by zaprosili oni go do jakiegoś programu typu Graham Norton, Letterman, czy coś w ten deseń.
  • Denari : Wydaje mi się, że ta minimalistyczna otoczka BV to pewien element konceptu tej płyty. Jak widać, nie przeszkodził on w sukcesie.
  • raphael : muzyka sobie poradziła. tak trzymać.
  • raphael : widać, że kiedy MM się stara to osiaga cel, nawet przy minimalistycznej otoczce (koncerty, wydanie BV, brak nacisku na wywoływanie kontrowersji itp)
  • Denari : Tak notabene, to na liście przebojów Onetu, pierwsze miejsce cały czas zajmuje Born Villain. :) God is in the BV. ;)
  • raphael : przecież do drugiej w nocy MM zapierdoli się tak, że na nogach nie ustoi :)
  • John Smith : Uważam, że jeśli chodzi o jakikolwiek artyzm Britney, to wydaje mi się, że w tym teledysku osiągnęła jego szczyt :D
  • John Smith : «link»
  • Bungle : Trasa europejska faktycznie jest dość dziwnie zaplanowana, ubolewam nad tym, że po raz kolejny ciepłym moczem olana została Skandynawia... 1 koncert w Szwecji, w dodatku na festiwalu na południu, przez co muszę spędzić w autobusie 8 godzin w jedną stronę...
  • Bungle : Wykonanie Eat Me, Drink Me boli mnie tym bardziej, że to jeden z moich ulubionych utworów MM. Gdyby tak boleśnie skopał któreś z setki wykonań Sweet Dreams czy TBP, nikt by się nie czepiał.
  • Tourniqueet : ej mam sprawę. nie jestem jeszcze pełnoletnia i się martwię, że nie wpuszczą mnie na koncert, a bardzo mi zależy, czekałam na to od ponad półtora roku. jeśli ktoś przy wejściu na koncert mógłby 'udawać' mojego opiekuna to piszcie na email «email»
  • John Smith : Oj, oj! Mamy czekać do 3 w nocy?! Ej, swoją drogą, to jest chyba niezła nobilitacja - grać, jako ostatni z ostatnich :D Im później tym lepiej, przecież :D I do tego zaraz po Motorhead :P
  • raphael : ech... może i racja... czasem niestety zaniżam swoje oczekiwania wobec Mansona...
  • Bumbu : Myśmy się dobrali?? :P To chyba ludzie, którym się podoba wycie i wyrzygiwanie fałszów się dobrali ;p
  • raphael : żeście śię dobrali :P ;)
  • Bumbu : @Bungle - nie słuchaj głuchych ludzi ;p Przybijam piątkę i łączę się w "bulu i nadzieji" nad wykonaniem EMDM ;p
  • raphael : PS. MM będzie grał na RAR jako "Late Night Special" :) «link»
  • raphael : @Bungle - mimo wszystko obstaje przy tym, że gwałtem na uszach było to co MM zroboł w tym roku w Melbourne. Co do Rock Am Ring to tym razem pro shot byłby wskazany bo w 2009 zespół się nie popisał...
  • GiM5 : Nie wiecie czy w niemczech Manson bedzie na Rock am Ring? Bo jeżeli tak to powinni go pokazać w mtv live tak jak to bylo w 2009. :D
  • Kocislaw : heh mi się EMDM nigdy podobać nie przestanie jakkolwiek by to wykonał i cokolwiek by z tym zrobił. Nawet jakoś mnie ten jego wokal tam nie gryzie :D
  • Carlos_mks : W ogóle europejska trasa jest pogmatwana, fakt faktem, że wybierze się w miejsca w których jeszcze nie grał, ale szkoda że kosztem innych koncertów. Poza tym dwa niemieckie festiwale (jak zawsze są) ale tym razem do Berlina nie pojedzie, ech tak bardzo liczyłem na Berlin, aby zaliczyć w tym roku dwa koncerty.
  • Sulimo : Co ich tak zdejmowali z crownsurfing'u przy mOBSCENE? :P
  • Carlos_mks : Mi się podoba.
  • Bungle : «link» a oto Eat Me, Drink Me na żywo. Instrumentalnie bardzo dobrze, ale wokal to gwałt na uszach...
  • Toksyczny_Cukierek : jutro ostatni koncert w Stanach, a za tydzień Europa!
  • Toksyczny_Cukierek : a linki wstawiamy do newsów bo tutaj zaraz znikną
  • Toksyczny_Cukierek : oj, nie chciałabym dostać tą butelką ;)
  • GiM5 : «link» mOBSCENE :D ale ma powera maniek
  • Bumbu : Źle? MM zamordował kawałek. Nie było czego zbierać ;P
  • John Smith : jeej, o co chodzi z etdm? ;d tak zle poszlo?
  • Bumbu : Jeżeli nie wyjdzie jak z "Eat me, Drink Me" to jestem za :p
  • Edv : Moglby zagrac tytulowa piosenke na 1 koncercie...
  • John Smith : I nadal będę tak twierdził. ;p
  • John Smith : A to ja twierdziłem, że Manson poniesie klęskę i co więcej uważam, że sukces tej płyty w porównaniu z jego potencjałem, jaki miał w 2005 roku jest swojego rodzaju porażką :D
  • John Smith : Głosujcie! :)
  • John Smith : «link»
  • raphael : @Bambu - cenzura. bogu nie podoba się twój nick ;)
  • Bumbu : Zastanawiam się, dlaczego od 2005 roku, na wszelkich możliwych stronach, mój jakże prosty nick, jest przekręcany, dokładnie w ten sam sposób xD
  • raphael : z tego co wyczytałem to jest tak jak rzekł @Bambu
  • Bumbu : Możliwe, że MM nie ma do niego praw, ze względu, że to dla filmu było zrobione.
  • The Hermit : Wie ktoś, albo ma pomysł dlaczego teledysk "Tainted Love" nie znalazł się na DVD z "Lest We Forget" ?
  • raphael : byleby nie poniósł porażki artystycznej ;)
  • Denari : Bez nachalnej promocji, taki sukces. Tak jak przypuszczałem - muzyka obroniła się sama. :) A ktoś tu przewidywał, że Manson odniesie porażkę w showbizie. ;)
  • John Smith : wooow! :-) Woo
  • Edv : BV zbiera wieksze zniwo niz przupuszczalem. Brawo Brian!
  • Falthorn : łuhuuu, MM na 1 miejscu na liście NRD
  • Bungle : Płyta radzi sobie bardzo dobrze jak na dzisiejsze standardy..
  • Bungle : Wow, nie spodziewałem się tak wysokiego miejsca w Szwecji! :)
  • Reznot : Porażka:(
  • Bumbu : «link»
  • raphael : naprawde świetny koncert. repertuar, brzmienie, wykonanie, forma mansona...
  • Bumbu : Ooo to był mój pierwszy koncert MM :) Ten bootleg od tamtej pory mam na dysku :) Zajebiście było :)
  • raphael : «link» dobry live z trasy eat me drink me (czechy)
  • Bumbu : @Raphael - ze względu na jakość nagrania. Z pierwszego rzędu było widać w jakim stanie, panowie weszli na scenę, ale najgorsze było przerywanie piosenek i oczywiście wycie. ;P
  • GiM5 : «link» jeden z bardziej znanych recenzentów na YT podjął się ocenienia Born Villain :P
  • raphael : @Bambu - widziałem bootleg z Brna (swoją drogą zwróciłem uwagę na twó komentarz:) ) i szczerze mówiąc nie wiem, który gorszy... W przypadku Melbourne haniebne zachowanie MM jest napewno lepiej uwiecznione ;)
  • Bumbu : Dzięki 666 ale staram się zapomnieć haha :D
  • John Smith : Pamiętajcie, żeby głosować na NRD
  • John Smith : «link»
  • star666 : Na YT jest koncert z brna oraz inne:«link» youtube.com/watc h?v=88jafbRhax8 Na allegro ktoś wystawił singiel were from amerca
  • 666 : Ja mam cały koncert z Brna na dysku. Jak ktoś chce to pisać PW na WM.

Aby używać ShoutBoxa, musisz być zarejestrowany

Nadchodzące wydarzenia
Kalendarium
Maj 2012
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031EC
Tagi
Archiwum

The High End of Low (by Bonku)

The High End of Low

 

26 mają Marilyn Manson postawił objawić światu swoje kolejne grzechy. Tytuł ?The High End Of Low” zdawałoby się przypuszczać, uwieńcza karierę muzyka lecz to tak naprawdę przynęta, na którą Pan Manson może złowić kolejną rzeszę ludzi (tak jak robił to w XX wieku). Album jak na razie promował utwór ?We’re From Amerika”, który był swego rodzaju internetowym singlem. ?Płyty CD to już umierająca technologia” – mówił Trent Reznor udostępniając po raz pierwszy swoje kawałki w internecie zamiast na standardowej CD. Bez złudzeń widać, iż Manson postanowił postąpić podobnie, lecz na miarę możliwości ostrożnie wydając właśnie e-singiel. Kolejnym oficjalnym wydaniem promującym nową płytę był kawałek ?Arma-Goddamn-Motherfukin’-Geddon” – utwór o przerażająco złowieszczym tytule zaskoczył naprawdę wszystkich. Nasuwały się pytania: Czy nowa płyta znowu narobi szumu? Czy po niepostrzeżenie wydanej Eat Me Drink Me, stanie się armagedon? Cisza przed burzą? Czy zespół Marilyn Manson znów w składzie w Twiggim Ramirezem (jedna z najważniejszych postaci w historii zespołu, która przed paroma laty odeszła z zespołu – przyp. Autora) wywoła Sturm und Drang? Nawarstwiające się pytania poniekąd mogły znaleźć odpowiedź w teledysku do ww. kontrowersyjnego utworu. Obraz ten, był kolejnym elementem promocji nadchodzącego albumu, który wciąż nie miał kształtu i określonego smaku. Wideoklip ociekający Mansonem jakiego już znamy miał pokazać, że tamtych chwil już nie ma. Sam zainteresowany zresztą powtarzał, że rzuca w przepaść swoje poprzednie ?ery” i zaczyna coś, co tak naprawdę pokaże jego wnętrze…

?Devour” otwierający piętnastoelementowe dzieło, od pierwszych sekund ukazuje wnętrze Mansona, a to dopiero początek… Świetny opener albumu zaczynając spokojnie zmienia się w bestię, która już tylko korzysta z możliwości mocy przeobrażając się w ?Pretty As A Swastka”. Miłość i nienawiść – czyli porządek znany z albumu Antichrist Superstar zaczyna władać albumem.

Kolejny utwór sam zatrzymuje ten niebezpieczny ciąg głosząc ?what ever doesn’t kill you is gonna leave a scar”. Kawałek przyjemny dla ucha i typowo singlowy ale nie u Mansona… Podążając w wolniejszym rytmie rozpoczyna się ?Four Rusted Horses”. Pełen dystansu do siebie, a jednocześnie szyderstwa z innych artysta wyraża słowami ?everyone will come to my funeral to make sure that i stay dead”. Marilyn Manson bardzo dobrze wie, jaką ścieżką kroczy i doskonale to wykorzystuje, czego potwierdzeniem może być kolejny track: Arma-Goddamn-Motherfukin’-Geddon. Nie grzesząc można powiedzieć, że kawałek jest jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek ten zespół stworzył. ?Blank And White” – czyli szósty utwór ?Dna Den” zmusza do śpiewania swoim tekstem, rytmem i aurą jaka tworzy się wokół urządzenia odtwarzającego ten właśnie kawałek. ?lets make sure the music is loud enough we won’t even hear it end” – i nic więcej nie trzeba dodawać. Po energicznym kawałku musi być wolniejszy – mawiano od zawsze i oczywiście w tym przypadku również trafnie. ?Running to the Edge of the World” to ballada rockowa na jaką każdy fan Mansona zawsze czekał, choć niektórzy bali się to wyznać… Słuchając tego utworu chciałoby się biec nie tylko z muzyką ale i z samym inicjatorem tej wspaniałej przygody. Kolejną kompozycją Manson pokazuje, że ten kawałek z kolei, to rzecz, którą to On zawsze chciał nagrać (nakręcić?). Mowa oczywiście o dziewięciominutowym spektaklu jakim jest ?I Want to Kill You Like They Do in the Movies”. Brian Warner nie byłby sobą, gdyby nie spróbował czegoś nowego, tak więc ?Wow” rodzi się w jego głowie jako nowa koncepcja muzyczna, z którą jak słychać – nie chciał czekać. Jest to człowiek, który naprawdę wie, po co robi daną rzecz i również tu, odkryć można cele ujęte w tak prostym tytule i już nie tak wymownym tekstem. ?Wight Spider” w polocie albumu przelatuje bez sensacji, choć nie jeden jeszcze cofnie się do tej kompozycji i posłucha tekstu… W ?Unkillable Monster” czarno na białym widać, że Manson wyraża żal w swój własny znany już fanom sposób. Nie przekreśla to w żaden sposób utworu, gdyż wiele ludzi pokochało tego muzyka za takie właśnie teksty… Natomiast ?We’re From Amerika” jest antymamerykańską (zapewne gdyby MM tworzyli w Polsce tytuł brzmiałby We’re From Poland i byłby sztandarem zbuntoanej młodzieży – ale z drugiej strony już nie te czasy…) pieśnią, która być może znowu narobi choć trochę hałasu wokół powrotu zespołu, a o to właśnie chodzi. Następnym z kolei kawałkiem jest?I Have to Look Up Just to See Hell”, który dobitnie próbuje wyjaśnić tytuł albumu… Po tym bralczykowym wywodzie znajduje się miejsce na ?Into The Fire”, bardziej otwartym i zmierzającym do skłonienia słuchacza do namysłu. Płytę wieńczy piętnasty utwór o tytule takim, jaka jest jego liczba na płycie. Wiedząc, że Manson miał zawsze upodobania do liczby 15 jestem skłonny napisać, że być może jest to fragment wielkiej układanki, której jeszcze w ogole nikt nie spostrzegł, a którą MAR1LYN MAN5ON tworzy latami. Mały potworek, który wie, że ma władzę, ludzi i jest nie do zabicia.

Nikt nie wiedział jakiej płyty ma się spodziewać i pewnie dalej nie wie nic poza tym, że nowy krążek wgniata go w ziemię. Spokojnie człowieku – jak się pozbierasz, wszystko powoli zrozumiesz. Marilyn Manson wciąż lata wysoko, a że czasem za wysoko, to już problem społeczeństwa.

 

– Mariusz Bonkowski (Bonku)

2 odpowiedzi do “The High End of Low (by Bonku)”

  1.  Scarab_Bonku mówi:

    Ehehehe, jak teraz to czytam, to widać jak na dłoni, że po pijaku i naprędce ;)

Dodaj komentarz