2009-08: OCRegister.com
Moje straszne, nocne pogaduszki z Marilyn Manson
Szokujący rockman, który przybywa dziś wieczorem do Anaheim, rozmawia otwarcie.
Jest środa, godzina 23.00. Czy Marilyn Manson zamierza w końcu zadzwonić? Wywiad miał się zacząć o 20-stej, ale jeden z jego parobków dzwoni do mnie o 22.15: “Wkrótce zadzwoni, przysięgam. Jego wywiady są długie. Marilyn uwielbia mówić”.
W końcu dzwoni telefon i jest to Manson, w wesołym, ale jednocześnie ponurym nastroju.
- Chwila, spałaś? – pyta, chichocząc.
Tak zaczyna się nasza nocna pogawędka – wyznaje, że jestem pierwszą kobietą, z którą rozmawia tego dnia, potem wyjaśnia jak lubi przeprowadzać wywiady: “Zazwyczaj prowadzę monolog a ty możesz posłuchać?.
Taki styl może sprawdzać się w przypadku innych, ale jest zbyt dużo do omówienia, aby po prostu pozwolić mu nawijać.
W ciągu dwóch lat jakie minęły od wydania “Eat Me, Drink Me” w 2007 r. i wydaniem “The High End of Low” w maju Manson przeszedł całkiem sporo. Pomimo, że na płycie “Eat Me, Drink Me” otworzył serce, śpiewając o pogarszającym się związku i ostatecznie rozwodzie ze słyną modelką burleskową, Ditą Von Teese, to według niego wielu krytyków źle zrozumiało ten album, nazywając go szczęśliwym, podczas gdy Manson uważa go za daleki wybawieniu.
Mimo to, uparcie twierdzi, że nie jest wyłącznie “uszkodzonym towarem”. Nie przyznaje się by obecnie spotykał się z kimś konkretnym, ale chodził z aktorką Evan Rachel Wood dopóki nie rozstali się pod koniec 2008 r. Wnioskując po jego szelmowskim i przenikliwym śmiechu na pytanie o życie miłosne, jestem pewna, że nie żyje w celibacie. W końcu, kto by nie chciał umówić się z mrocznym i udręczonym artystą, którego ulubionym tekstem na podryw jest “Chcę cię podpalić”?
Manson niedawno, bo w ubiegłym miesiącu, przetoczył się przez tę okolicę, będąc razem ze Slayer?em główną atrakcją Rockstar Mayhem Festival w San Bernardino – lecz powraca w tym tygodniu, by w poniedziałkową noc zagrać bardziej kameralny koncert w the Grove of Anaheim. Mówi, że jego występ będzie mieszanką nowego i starego, szczególnie, że ostatni album jest pierwszym, którego naprawdę lubi słuchać. Na tym albumie ponownie połączył siły z pierwszym basistą zespołu, Twiggym Ramirezem, który opuścił Mansona, aby grać z Nine Inch Nails i A Perfect Circle po tym jak w 2002 r. doszło pomiędzy nimi do sprzeczki.
“Myślę, że wdaliśmy się w kłótnię, która powinna była zostać rozwiązana” – mówi Manson – “ale byliśmy jak chłopak i dziewczyna i żadne z nas nie zadzwoniło następnego dnia. I tak ciągnęło się to sześć czy też siedem lat. To jest płyta, którą zawsze chcieliśmy nagrać i myślę, że (sprzeczka) nie wydarzyła się bez powodu. Musieliśmy odejść od tego i od siebie.
Jednak, mimo że Manson pozbierał się (tak jakby), nie znaczy to, że ten album to miód i mleko – właściwie to jest wręcz przeciwnie.
Wykorzystał nadal świeże emocje, których doświadczył zanim przeszedł przez rozwód, po którym popadł w depresję, z której nikt nie mógł go wyciągnąć. Interwencja jego byłej żony ? mówi – była “prawie że komedią” – przypomina sobie, że został podstępem zwabiony do pokoju pełnego przyjaciół siedzących w kółku wraz z lekarzem.
“Powiedziałem lekarzowi: ‘Wiem o psychologii więcej niż ty, ponieważ czytam a ty masz na nogach japonki’ – i że idę do drugiego pokoju wciągnąć dużą kreskę kokainy”.
“Nie miałem odwagi ani siły ani też (cenzura) inicjatywy by się zabić, co jest trochę smutne. Zawsze wszystkim mówiłem: ‘Słuchaj, przestań robić z igły widły dlatego, że ja piszę na ścianach, krwawię i filmuję. Jeśli będę chciał się zabić, uwierz mi, zabiorę ze sobą wielu ludzi. Nie będzie listu pożegnalnego w stylu ‘żegnaj okrutny świecie…’.
“Wszyscy ciągle martwią się tym, co moja muzyka robi z ludźmi. Powinni się martwić tym, co ja zrobię innym ludziom”. Dokładnie takie podejście Manson reprezentuje w nowej piosence “Leave a Scar”, w której jęczy chropowatym głosem: “I’m well aware I’m a danger to myself / Are you aware I’m a danger to others?”
To wszystko jest całkiem normalne w jego świecie. To Manson w klasycznym wydaniu, piszący teksty piosenek, które nadal śmiertelnie przerażają rodziców z przedmieść, tych, którzy oskarżycielsko wskazali go palcami po masakrze w Columbine High School w 1999 r.
Po utraconej miłości, Manson śpiewa teraz, że jest tak nisko na dnie, że musi spojrzeć do góry, aby ujrzeć piekło. W końcowym momencie płyty, zatytułowanym “15″, dzieli się z nami szczegółami swoich nieudanych romansów, kończąc album obietnicą “I’m gonna teach you about loss”.
“Jest o prawdziwym zrozumieniu straty i miłości i tego, co to wszystko znaczy” – mówi o albumie. “Aż chce się powiedzieć: ‘Och, umrę z tobą’ albo ‘Kocham cię tak bardzo, że mógłbym z tobą umrzeć?. Nie mów tak do mnie po tym jak napisałem “15″, ponieważ jeśli tak powiesz i mnie zostawisz… to lepiej uciekaj w podskokach. Będę cię ścigać i zabiję cię, ponieważ powiedziałaś, że będziemy razem aż do naszej śmierci?.
“Nie chcę słyszeć tej obietnicy dopóki nie będzie prawdziwa. Jeśli będzie prawdziwa… to będę kupował ci kwiaty każdego dnia.”
Gdy nie potrafi wyrazić siebie w muzyce, Manson kieruje się ku malarstwu. Zorganizował klika wystaw swoich prac a dziesiątki obrazów jest do kupienia poprzez jego oficjalną stronę. Maluje cokolwiek przyjdzie mu na myśl. Portrety, które namalował w przeszłości, m.in. te niektórych byłych dziewczyn, są sposobem na powiedzenie: “Tak właśnie o tobie myślę”. W kolekcji Mansona jest też dużo autoportretów, wizerunków Chrystusa i kilka obrazów słynnej ofiary morderstwa – Elizabeth Short (znanej też jako Czarna Dalia).
Manson mówi, że nie wie, co przyniesie mu przyszłość – i że nie pamięta zbyt wiele z przeszłości, pomimo że ma na ciele blizny… i zdarzyło mu się opublikować autobiografię “The Long Hard Road Out of Hell” dokładnie na ten temat w marcu 1999 roku. Jednak, na chwilę obecną mówi, że jest po prostu zadowolony.
“Miałem wszystko i zostało mi to zabrane. Ale będę zadowolony, jeśli będę mieszkał w hotelu i miał pieniądze tylko na jedzenie dla kota i narkotyki – i będę w stanie zrobić wrażenie na pięknych dziewczynach, które są zauroczone moimi idiotycznymi komplementami”.
OCRegister.com, Santa Ana, 21 sierpnia 2009
Autor: Kelli Skye Fadroski
Tłumaczenie: Kamil Sterniczuk a.k.a. Panicz
?2009 Celebritarian.pl

“Manson śpiewa teraz, że jest tak nisko na dnie, że musi spojrzeć do góry, aby ujrzeć piekło.” kojarzy mi się z “when even darkness is something to see”. muszę powiedzieć, że po przeczytaniu artykułu tagi do niego wyglądają zaskakująco, ale to moje osobiste wrażenie
wszystko pięknie, ładnie. artykuł bardzo mi się podoba, ale to ‘nocne pogaduszki z MARILYN MANSON’ strasznie mnie razi. proponowałabym odmienić, jak to Polacy mają w zwyczaju. ;p