2009-07: The Examiner
Marilyn Manson odnajduje spokój
Dla przeciętnego muzyka złamane serce przyda się do skomponowania jednego czy dwóch wyciskaczy łez. Ale nie dla szokującego rockmana, Marilyna Mansona, który swój ostatni album, The High End of Low, w całości poświęcił zerwaniu z aktorką Evan Rachel Wood, które całkowicie go wykończyło. Związek zakończył się zestawem stu pięćdziesięciu ośmiu cięć, które Manson sam sobie wymierzył ? tyle samo, ile nieodebranych połączeń wykonał muzyk do Evan.
Teksty piosenek są ponure, na płycie znajdują się takie lamenty jak Leave a Scar, Unkillable Monster oraz I Have To Look Up Just To See Hell. Muzycznie natomiast album ? który ten zbryzgany make-up?em showman nagrał ze swoim starym gitarzystą, Twiggy?m Ramirez?em ? to glam punkowe uderzenie, rodem z ery klasycznego Mechanical Animals. Wygląda więc na to, że męczarnie stały się istotną częścią tego artysty.
Ale czy warte to było stu pięćdziesięciu ośmiu cięć? ?Tak, to prawda? ? odpowiada czterdziestolatek, który w sobotę pojawi się na koncercie w Mountain View. ?Ale to nie były takie rany, jakie zadawałem sobie w przeszłości. Żyletka jest naprawdę dokładnym narzędziem, zostawia małe, precyzyjne cięcia? ? opowiada. ?Tak naprawdę nie sądzę, by była to zła rzecz. Po prostu coś udowadniałem. Przypominałem sobie, jaką głupotą jest czekanie na kogoś. Jaki błąd popełniłem. Cieszę się więc, że to zrobiłem. Wiele nauczyłem się z tego doświadczenia?.
Zanim jednak jego gotyckie fanki zaczną ronić łzy nad nieszczęściem idola, Manson ma do dodania jeszcze parę pozytywnych aspektów. Jego poboczna, malarska kariera ma się świetnie, tak samo zresztą jak i absynt jego produkcji, Masinthe, który w zeszłym roku wygrał Złoty Medal na Światowym Konkursie Trunków w San Francisco.
Jego bohater, Alejandro Jodorowsky, uczni go gwiazdą swojego najnowszego filmu, a zaledwie w zeszłym tygodniu jego francuski przyjaciel, reżyser Gaspar Noe, nakręcił odcinek dla MTV, w którym Manson wystąpił wraz ze swoją nową przyjaciółką, aktorką filmów dla dorosłych, Stoyą ? kobietą, która jak twierdzi Manson jest dla niego wybawieniem.
Ten notoryczny imprezowicz zachęca by wsłuchać się dobrze w High End of Low a usłyszycie jak porzuca ziemską cielesność razem ze Stoyą, przez którą najpierw został opętany ? i którą potem prześladował ? przez Internet.
?W dziwny sposób poskromiłem swój charakter? ? mówi. ?Poznałem dziewczynę, dla której gotów jestem odstawić narkotyki i alkohol. Teraz napędza mnie romans, miłość, idea pragnienia by żyć, chęć stania się lepszym człowiekiem?.
Warto walczyć o taki spokój ducha. ?Dotarłem do duchowego miejsca, a wszystko tam skupia się na tym, jak ważne jest to, co kocham. Dlatego też pokonam, zabiję i zniszczę wszystko, co będzie próbowało mi to odebrać?.
The Examiner, San Fransisco, 8 lipca 2009
Autor: Tom Lanham
Tłumaczenie: Enver
Korekta: Toksyczny_Cukierek
?2009 Celebritarian.p

za tłumaczenie dziękujemy użytkownikowi Enver!
heh, jakies dejavu mam. na poczatku kazdego kolejnego zwiazku manson mowi podobne rzeczy. taki stary a taki glupi- nadal sie nie nauczyl, ze to tylko z poczatku tak rozowo wyglada? zycze mu jak najlepiej, ale on chyba nie uczy sie na bledach.