If you intresting in sport buy steroids you find place where you can find information about steroids
Użytkownicy online
Users: Bumbu, 5 gości, 2 botów
ShoutBox
Ostatnia wiadomość 33 minutes ago
  • John Smith : GŁOSUJCIE :)
  • John Smith : «link»
  • raphael : okładka płyty świetnie się prezentuje na koszulce
  • WormGirl : *Kocislawie wolę kaszkę i budyń czekoladowy ;d
  • GiM5 : «link» nowe t-shirty, bluza i plakat na stronie live nation
  • Ironia : Alez oczywiście że jest forum. «link»
  • raphael : nie ma forum więc tu będe znów spamował. a więc, czy startuje ktoś na koncert z Wrocławia i może udostępnić miejsce?
  • Kocislaw : a kto nie jedzie na koncert? :D zrobimy sobie impreze na czacie, będą ciastka i kisiel :D
  • Denari : "rhythmu"? O_O
  • WormGirl : jedzie ktos do Pragi? bilety jeszcze są ponoć dostępne.... d:
  • WormGirl : będziecie kiwać głowami do rhythmu i klepać się po policzkach? d:
  • WormGirl : hahahahaha fffffff fake IT!
  • Bumbu : Tłum jest głupi :D
  • Bumbu : @Tourniquet jak jesteś ogarniętym człowiekiem, to dopchasz się nawet minutę przed otwarciem drzwi. ;P Trochę sztuczek psychologicznych i wchodzisz jak w masło ;P Haha
  • raphael : suspiria theme - utwór jest po prostu genialny. PS. muszę wkońcu film obejrzeć jak i inne pozycje z dorobku Argento
  • Tourniquet : Btw. intro dobre, podoba mi się bardziej niż to drugie The Doors «link»
  • Tourniquet : Co do koncertu, o której trzeba już stać przy Stodole, żeby dostać się w miarę blisko sceny? Nie chcę stać gdzieś na końcu ._.
  • GiM5 : «link» tego kawałka Maniek użuwa jako intra na trasie :P
  • SpeedOfPain : 'był' ?
  • Reznot : Maniek był 5 na NRD :)
  • SpeedOfPain : hmm.. mnie ten dźwięk brzmiał troche jak te początkowe uderzenia w HCW
  • Bumbu : Children of Cain... anyone? ;P
  • SpeedOfPain : dźwięk podobny do HCW
  • John Smith : mi niestety też żadna do głowy nie przychodzi
  • raphael : żadna nie przyszła mi do głowy ;)
  • Bumbu : «link» Z jaką piosenką MM z BV Wam się to kojarzy? ;) A przynajmniej początek ;p
  • SpeedOfPain : @Bumbu , mnie sen o setlistach na Europę co noc dręczą ;D
  • Bumbu : Olabogaolaboga jakie mnie się piękne setlisty w Europie śniły xD
  • John Smith : głosujcie! :)
  • John Smith : «link»
  • Bungle : A partia wokalna to kopia Deftones, chociaż może nieświadoma ;)
  • Denari : Riffy w Lay Down cholernie zajeżdżają groove metalem jak dla mnie. ;)
  • raphael : Slayer... nie dość, że hipokryci to jeszcze od 50-ciu lat grają niemal tak samo... swoją drogą jak wogóle można przekamarzać się z kims na temat tego czy album jest ok czy do dupy i to jeszcze z kims takim jak ten matoł Aerosol. PS. Lay Down mi też skojarzyło się z grungem
  • Denari : tego typu rzeczy jest zabawne, biorąc pod uwagę jak ta sprawa ma się u takich wielkich i cenionych gwiazd jak Iron Maiden czy Slayer.
  • Denari : Najśmieszniejsze jest to, że Manson to bardzo zróżnicowany stylistycznie artysta i zarzucanie mu
  • Bungle : Każdy ma swoje zdanie, chociaż faktycznie w ten sposób można opisać większość albumów nagranych przez artystów z doświadczeniem i przyczepić się do tego, że "to już kiedyś było" albo w wykonaniu tego samego, albo innego artysty.
  • Denari : Na tej zasadzie skrytykować można w zasadzie wszystko.
  • The Hermit : «link» "obiektywne" zdanie p. Aerosol
  • Bungle : Byłoby miło, w końcu u Lettermana nie był (jako gość) od prawie 10 lat, u Nortona też był kilka lat temu, więc wypadałoby go wreszcie ponownie zaprosić. Najlepiej, gdyby do tego zagrał No Reflection, a może coś jeszcze... :)
  • John Smith : E, tylko brakuje mi tego, by zaprosili oni go do jakiegoś programu typu Graham Norton, Letterman, czy coś w ten deseń.
  • Denari : Wydaje mi się, że ta minimalistyczna otoczka BV to pewien element konceptu tej płyty. Jak widać, nie przeszkodził on w sukcesie.
  • raphael : muzyka sobie poradziła. tak trzymać.
  • raphael : widać, że kiedy MM się stara to osiaga cel, nawet przy minimalistycznej otoczce (koncerty, wydanie BV, brak nacisku na wywoływanie kontrowersji itp)
  • Denari : Tak notabene, to na liście przebojów Onetu, pierwsze miejsce cały czas zajmuje Born Villain. :) God is in the BV. ;)
  • raphael : przecież do drugiej w nocy MM zapierdoli się tak, że na nogach nie ustoi :)
  • John Smith : Uważam, że jeśli chodzi o jakikolwiek artyzm Britney, to wydaje mi się, że w tym teledysku osiągnęła jego szczyt :D
  • John Smith : «link»
  • Bungle : Trasa europejska faktycznie jest dość dziwnie zaplanowana, ubolewam nad tym, że po raz kolejny ciepłym moczem olana została Skandynawia... 1 koncert w Szwecji, w dodatku na festiwalu na południu, przez co muszę spędzić w autobusie 8 godzin w jedną stronę...
  • Bungle : Wykonanie Eat Me, Drink Me boli mnie tym bardziej, że to jeden z moich ulubionych utworów MM. Gdyby tak boleśnie skopał któreś z setki wykonań Sweet Dreams czy TBP, nikt by się nie czepiał.
  • Tourniqueet : ej mam sprawę. nie jestem jeszcze pełnoletnia i się martwię, że nie wpuszczą mnie na koncert, a bardzo mi zależy, czekałam na to od ponad półtora roku. jeśli ktoś przy wejściu na koncert mógłby 'udawać' mojego opiekuna to piszcie na email «email»
  • John Smith : Oj, oj! Mamy czekać do 3 w nocy?! Ej, swoją drogą, to jest chyba niezła nobilitacja - grać, jako ostatni z ostatnich :D Im później tym lepiej, przecież :D I do tego zaraz po Motorhead :P
  • raphael : ech... może i racja... czasem niestety zaniżam swoje oczekiwania wobec Mansona...
  • Bumbu : Myśmy się dobrali?? :P To chyba ludzie, którym się podoba wycie i wyrzygiwanie fałszów się dobrali ;p
  • raphael : żeście śię dobrali :P ;)
  • Bumbu : @Bungle - nie słuchaj głuchych ludzi ;p Przybijam piątkę i łączę się w "bulu i nadzieji" nad wykonaniem EMDM ;p
  • raphael : PS. MM będzie grał na RAR jako "Late Night Special" :) «link»
  • raphael : @Bungle - mimo wszystko obstaje przy tym, że gwałtem na uszach było to co MM zroboł w tym roku w Melbourne. Co do Rock Am Ring to tym razem pro shot byłby wskazany bo w 2009 zespół się nie popisał...
  • GiM5 : Nie wiecie czy w niemczech Manson bedzie na Rock am Ring? Bo jeżeli tak to powinni go pokazać w mtv live tak jak to bylo w 2009. :D
  • Kocislaw : heh mi się EMDM nigdy podobać nie przestanie jakkolwiek by to wykonał i cokolwiek by z tym zrobił. Nawet jakoś mnie ten jego wokal tam nie gryzie :D
  • Carlos_mks : W ogóle europejska trasa jest pogmatwana, fakt faktem, że wybierze się w miejsca w których jeszcze nie grał, ale szkoda że kosztem innych koncertów. Poza tym dwa niemieckie festiwale (jak zawsze są) ale tym razem do Berlina nie pojedzie, ech tak bardzo liczyłem na Berlin, aby zaliczyć w tym roku dwa koncerty.
  • Sulimo : Co ich tak zdejmowali z crownsurfing'u przy mOBSCENE? :P
  • Carlos_mks : Mi się podoba.
  • Bungle : «link» a oto Eat Me, Drink Me na żywo. Instrumentalnie bardzo dobrze, ale wokal to gwałt na uszach...
  • Toksyczny_Cukierek : jutro ostatni koncert w Stanach, a za tydzień Europa!
  • Toksyczny_Cukierek : a linki wstawiamy do newsów bo tutaj zaraz znikną
  • Toksyczny_Cukierek : oj, nie chciałabym dostać tą butelką ;)
  • GiM5 : «link» mOBSCENE :D ale ma powera maniek
  • Bumbu : Źle? MM zamordował kawałek. Nie było czego zbierać ;P
  • John Smith : jeej, o co chodzi z etdm? ;d tak zle poszlo?
  • Bumbu : Jeżeli nie wyjdzie jak z "Eat me, Drink Me" to jestem za :p
  • Edv : Moglby zagrac tytulowa piosenke na 1 koncercie...
  • John Smith : I nadal będę tak twierdził. ;p
  • John Smith : A to ja twierdziłem, że Manson poniesie klęskę i co więcej uważam, że sukces tej płyty w porównaniu z jego potencjałem, jaki miał w 2005 roku jest swojego rodzaju porażką :D
  • John Smith : Głosujcie! :)
  • John Smith : «link»
  • raphael : @Bambu - cenzura. bogu nie podoba się twój nick ;)
  • Bumbu : Zastanawiam się, dlaczego od 2005 roku, na wszelkich możliwych stronach, mój jakże prosty nick, jest przekręcany, dokładnie w ten sam sposób xD
  • raphael : z tego co wyczytałem to jest tak jak rzekł @Bambu
  • Bumbu : Możliwe, że MM nie ma do niego praw, ze względu, że to dla filmu było zrobione.
  • The Hermit : Wie ktoś, albo ma pomysł dlaczego teledysk "Tainted Love" nie znalazł się na DVD z "Lest We Forget" ?
  • raphael : byleby nie poniósł porażki artystycznej ;)
  • Denari : Bez nachalnej promocji, taki sukces. Tak jak przypuszczałem - muzyka obroniła się sama. :) A ktoś tu przewidywał, że Manson odniesie porażkę w showbizie. ;)
  • John Smith : wooow! :-) Woo
  • Edv : BV zbiera wieksze zniwo niz przupuszczalem. Brawo Brian!
  • Falthorn : łuhuuu, MM na 1 miejscu na liście NRD
  • Bungle : Płyta radzi sobie bardzo dobrze jak na dzisiejsze standardy..
  • Bungle : Wow, nie spodziewałem się tak wysokiego miejsca w Szwecji! :)
  • Reznot : Porażka:(
  • Bumbu : «link»
  • raphael : naprawde świetny koncert. repertuar, brzmienie, wykonanie, forma mansona...
  • Bumbu : Ooo to był mój pierwszy koncert MM :) Ten bootleg od tamtej pory mam na dysku :) Zajebiście było :)
  • raphael : «link» dobry live z trasy eat me drink me (czechy)
  • Bumbu : @Raphael - ze względu na jakość nagrania. Z pierwszego rzędu było widać w jakim stanie, panowie weszli na scenę, ale najgorsze było przerywanie piosenek i oczywiście wycie. ;P
  • GiM5 : «link» jeden z bardziej znanych recenzentów na YT podjął się ocenienia Born Villain :P
  • raphael : @Bambu - widziałem bootleg z Brna (swoją drogą zwróciłem uwagę na twó komentarz:) ) i szczerze mówiąc nie wiem, który gorszy... W przypadku Melbourne haniebne zachowanie MM jest napewno lepiej uwiecznione ;)
  • Bumbu : Dzięki 666 ale staram się zapomnieć haha :D
  • John Smith : Pamiętajcie, żeby głosować na NRD
  • John Smith : «link»
  • star666 : Na YT jest koncert z brna oraz inne:«link» youtube.com/watc h?v=88jafbRhax8 Na allegro ktoś wystawił singiel were from amerca
  • 666 : Ja mam cały koncert z Brna na dysku. Jak ktoś chce to pisać PW na WM.

Aby używać ShoutBoxa, musisz być zarejestrowany

Nadchodzące wydarzenia
Kalendarium
Maj 2012
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031EC
Tagi
Archiwum

2009-07: Rock One (FR)

Wzlot i upadek Twiggiego Stardusta

twiggy_rockone_noemy_langlaisMarilyn Manson ponownie połączył swoje siły z Twiggym Ramirezem, starym kumplem od rozrób. Pod wpływem pracy tego wybuchowego duetu, narodził się “The High End of Low”, album odkupienia. Przebywając w Paryżu, Twiggy, obecnie gitarzysta w zespole, odpowiedział na nasze pytania. Kilka dni po naszym telefonicznym wywiadzie z Marilyn Mansonem, umówiliśmy się w apartamencie luksusowego paryskiego hotelu z Twiggym (który woli już nie dodawać do swojego artystycznego pseudonimu nazwiska Ramirez). W odróżnieniu od swojego przyjaciela, gitarzysta zachowuje pewną rezerwę, jest defensywnym typem człowieka. Mówienie o muzyce nie przychodzi mu naturalnie. Jeszcze gorzej jest, gdy schodzimy na osobiste tematy. Mimo wszystko grzecznie odpowiada na wszystkie nasze pytania, chociaż zmęczony jest zmianą strefy czasowej i wczorajszą imprezą. ?Cieszę się, że wróciłem, robię muzykę, jestem we Francji i pakuję się w kłopoty”, żartuje. Potem mówi: ?Jaki mam dzisiaj dzień? I która jest godzina?”. Wygląda na to, że to spotkanie nas nie rozczaruje!

O powrocie do MM.

Twiggy Ramirez: Zmęczyło mnie granie tego rodzaju muzyki, a przede wszystkim chciałem odkryć nowe rzeczy. Moje serce nie było już w zespole. Rozdzieliśmy się, tylko po to, by znów się odnaleźć. Po prostu wiedziałem, że już czasu powrócić. W ten sam sposób czułem niegdyś, że czas odejść. Wszystko wyszło naprawdę naturalnie. Spotkaliśmy się w hallu hotelowym i porozmawialiśmy. Potem wymieniliśmy parę formalnych e-maili i zaczęliśmy rozmawiać ze sobą przez telefon. W końcu spytał, czy zainteresowałaby mnie praca nad nowym albumem. A ja się zgodziłem.

Marilyn Manson: Był taki czas w naszym życiu, gdy naprawdę potrzebowaliśmy siebie jako przyjaciół, ale nie utrzymywaliśmy wtedy kontaktu. Zdarzyło mi się, że w przeszłości się oszukiwałem. O wiele łatwiej jest wyrażać mi emocje przed obcymi ludźmi, niż mi bliskimi, stąd często trudno jest im mnie zrozumieć.

O związku z Marilynem Mansonem.

Twiggy Ramirez: Na wiele lat straciliśmy ze sobą kontakt. Ale potem więź między nami stała się jeszcze silniejsza. Teraz o wiele łatwiej jest nam razem pracować, bo rozumiemy, jak nawzajem działamy i co nami kieruje. Myślę, że jesteśmy teraz bardziej skupieni na naszej pracy. Często powtarza, że jestem dla niego jak młodszy brat, gdyż jest starszy ode mnie. Ale mam wrażenie, że powinniśmy się zamienić rolami (śmiech). Myślę, że troszczymy się o siebie, tak, jak niektórzy bracia.

O powstawaniu ?The High End of Low”.

Twiggy Ramirez: Nie czułem żadnej presji, by to nagrać, po prostu świetnie się bawiłem. Pewne rzeczy wyszły naturalnie. W obecnym czasie jest mi o wiele łatwiej tworzyć muzykę. Kiedyś bardziej się z tym zmagałem. Teraz to po prostu samo przychodzi. Nie można zmusić swojej kreatywności do pracy, uważam, że pewne rzeczy muszą same przyjść. Nie wyznaczyliśmy sobie żadnych dyrektyw. Zaczęliśmy pisać, myśląc, że na pewno nas to gdzieś zaprowadzi. Z wszystkich piosenek, które stworzyłem, zatrzymaliśmy piętnaście, które najbardziej pasowały do albumu. Całą muzykę stworzyłem w trzy miesiące, jakieś półtora roku temu, Manson napisał słowa a Chris Vrenna zajął się programowaniem. Czasami po prostu gram jakieś fragmenty, a Chris robi z tego całą piosenkę.

Marilyn Manson: Podczas gdy zajmowałem się pisaniem tekstów, od listopada do moich urodzin w styczniu, byłem na samym dnie. Album zaczyna się rozpaczą, dezorientacją, potem przychodzi gniew spowodowany utratą czegoś istotnego. Następnie robi się sarkastycznie, gdy próbuję ukryć swoje zażenowanie, nie rozumiejąc, jak mogę zmienić pewne rzeczy. Piosenki znajdują się na albumie dokładnie w takiej chronologii, w jakiej je stworzyłem. W jakiej wszystko działo się w moim życiu. W dniu moich urodzin zrozumiałem, że nie potrafię już kochać tak, jak kochałem kiedyś. Nie chcę już powtarzać tych błędów, o których opowiadają pierwsze piosenki. Nie chcę powtarzać ich z powodu uprzejmości, miłosnego pożądania, nadziei albo słabości. Nie jestem już tą romantyczną osobą, która sądziła, że możemy być jak Romeo i Julia. To było po prostu głupie. Powiedziałem sobie, że nie mogę zaangażować się w coś takiego, odciąć sobie skrzydła i próbować stać się dorosły i moralny. Ten album symbolizuje odkupienie, wprowadza nas do zupełnie nowej, współczesnej ery.

O kierunkach muzycznych na nowym albumie.

Twiggy Ramirez: Nie sądzę, by The High End of Low był w jakiś sposób podobny do Antichrist Superstar, albo jakiegoś innego albumu Marilyn Manson. To po prostu naturalny postęp, coś, co mogło zostać nagrane po Holy Wood. Nie wiem, czemu ludzie wmawiali sobie, że ten album ma być podobny do Antichrist Superstar. Może dlatego, że znów pracujemy razem. W każdym razie wcale nie chcieliśmy stworzyć czegoś podobnego. Ten album ma o wiele mniej riffów. Zaczynaliśmy od dziesięciu części gitarowych, teraz mamy tylko jedną czy dwie. Większość z tych piosenek to po prostu efekt pewnego postępu.

O wpływach muzycznych.

Twiggy Ramirez: Gdy tworzę muzykę, nie chcę, by wpływ na mnie miały jakieś złe wspomnienia. Tylko muzyka, którą kocham. Rozumiem, że Marilyn Manson wykorzystuje swoje życiowe doświadczenia do pisania tekstów, ale to nie jest potrzebne w tworzeniu muzyki. Robię to dlatego, że to lubię, nie chcę, by wyszło coś nieszczęśliwego i mrocznego.

Marilyn Manson: Oglądałem takie produkcje jak ?Maszyna miłości” i mogę się z nimi utożsamić. Można porównać ten album do tworzenia filmu, gdy jakaś kobieta próbuje uwieść seryjnego mordercę. Mam specjalny pokój, w którym maluję. Bardzo mnie inspiruje. To miejsce, gdzie żyję, moje myśli powypisywane są na ścianach. Gdy ktoś wchodzi do mojego pokoju, widzi je i musi zmierzyć się z tą ciemną stroną. Ten album jest naprawdę optymistyczny. Poniżenie prowadzi do samozniszczenia i frustracji, ale ostatecznie wszystko kończy się na tym, że człowiek ponownie się odnajduje. Sam wybrałem moją transformację.

O ?Four Rusted Horses”.

Twiggy Ramirez: To stara piosenka, którą napisałem już dla Goon Moon i którą trzymałem w rezerwie. Nadszedł taki dzień, gdy zastanawiałem się, co właściwie chcę stworzyć i dotarło do mnie, że ta piosenka idealnie pasuje do Marilyn Manson. Arma-Goddamn-Motherfuckin-Geddon również stworzyłem przed powrotem do zespołu, jakieś siedem lat temu. W muzyce chodzi przede wszystkim o współpracę, a te piosenki były tak powiązane z Marilyn Manson, że świadomie zdecydowałem się nie używać ich w Goon Moon.

O Goon Moon.

Twiggy Ramirez: Teraz skupiam się jedynie na naszym albumie i obecnej trasie koncertowej. Ale gdy skończymy z High End of Low, chciałbym nagrać z Goon Moon nową płytę. Taką mam przynajmniej nadzieję. Mówiąc szczerze, myślę, że dałbym radę pracować w dwóch zespołach naraz, nie martwię się więc o przyszłość Goon Moon.

O nowym basiście.

Twiggy Ramirez: Nazywa się Andy Gerold, jest z zespołu Ashes Divide, stworzonego przez Billy’ego Howerdela (gitarzystę A Perfect Cicrle). Nie słyszałem o nim, dopóki do nas nie dołączył, ale bardzo nam go polecano. To Chris grał na perkusji podczas nagrywania albumu, ale w występach na żywo zastąpił go Ginger. Dlatego Chris siedzi teraz na keyboardzie. Jeśli chodzi o mnie, to ja zawsze grałem wszystkie części gitarowe i basowe na wszystkich poprzednich albumach. Ale gdy Marilyn Manson poprosił mnie, bym tym razem zajął się tylko gitarą, do razu się zgodziłem. Zawsze był to mój ulubiony instrument.

O swoim nowym wyglądzie.

Twiggy Ramirez: Gdy dorastasz, zmienia się twój gust, próbujesz nowych rzeczy. Na pewno nie będę się już przebierał w śmieszne rzeczy. Zmieniłem się. Jestem już zbyt stary, by nadal nosić sukienki! Na scenie będę ubierał się bardziej elegancko i skromnie.

Trzy ostatnie słowa.

Twiggy Ramirez: Marilyn Manson jest szalony, błyskotliwy i pijany. Jestem zupełnie jak on!

Rock One nr 56, Francja, 3 lipca 2009
Tłumaczenie: Enver
?2009 Celebritarian.pl

3 odpowiedzi do “2009-07: Rock One (FR)”

  1.  Bullsik mówi:

    Za tłumaczenie wielkie dzięki, Enver!

  2.  kornas mówi:

    Fajny wywiad. No i widać, że jedna z lepszych piosenek na płycie – koniki, praktycznie w całości zostały zrobione przez Twigga.

  3. Sweet_Candy mówi:

    Podoba mi się ten wywiad. Wreszcie Twiggy i Maniek mówią dość sensownie. Zgdziwiło mnie, że te piosenki, które znajdują się na płycie THEoL, Ramirez napisał parę lat temu.

Dodaj komentarz