If you intresting in sport buy steroids you find place where you can find information about steroids
Użytkownicy online
Users: 8 gości, 2 botów
ShoutBox
Ostatnia wiadomość 21 minutes ago
  • John Smith : GŁOSUJCIE :)
  • John Smith : «link»
  • raphael : okładka płyty świetnie się prezentuje na koszulce
  • WormGirl : *Kocislawie wolę kaszkę i budyń czekoladowy ;d
  • GiM5 : «link» nowe t-shirty, bluza i plakat na stronie live nation
  • Ironia : Alez oczywiście że jest forum. «link»
  • raphael : nie ma forum więc tu będe znów spamował. a więc, czy startuje ktoś na koncert z Wrocławia i może udostępnić miejsce?
  • Kocislaw : a kto nie jedzie na koncert? :D zrobimy sobie impreze na czacie, będą ciastka i kisiel :D
  • Denari : "rhythmu"? O_O
  • WormGirl : jedzie ktos do Pragi? bilety jeszcze są ponoć dostępne.... d:
  • WormGirl : będziecie kiwać głowami do rhythmu i klepać się po policzkach? d:
  • WormGirl : hahahahaha fffffff fake IT!
  • Bumbu : Tłum jest głupi :D
  • Bumbu : @Tourniquet jak jesteś ogarniętym człowiekiem, to dopchasz się nawet minutę przed otwarciem drzwi. ;P Trochę sztuczek psychologicznych i wchodzisz jak w masło ;P Haha
  • raphael : suspiria theme - utwór jest po prostu genialny. PS. muszę wkońcu film obejrzeć jak i inne pozycje z dorobku Argento
  • Tourniquet : Btw. intro dobre, podoba mi się bardziej niż to drugie The Doors «link»
  • Tourniquet : Co do koncertu, o której trzeba już stać przy Stodole, żeby dostać się w miarę blisko sceny? Nie chcę stać gdzieś na końcu ._.
  • GiM5 : «link» tego kawałka Maniek użuwa jako intra na trasie :P
  • SpeedOfPain : 'był' ?
  • Reznot : Maniek był 5 na NRD :)
  • SpeedOfPain : hmm.. mnie ten dźwięk brzmiał troche jak te początkowe uderzenia w HCW
  • Bumbu : Children of Cain... anyone? ;P
  • SpeedOfPain : dźwięk podobny do HCW
  • John Smith : mi niestety też żadna do głowy nie przychodzi
  • raphael : żadna nie przyszła mi do głowy ;)
  • Bumbu : «link» Z jaką piosenką MM z BV Wam się to kojarzy? ;) A przynajmniej początek ;p
  • SpeedOfPain : @Bumbu , mnie sen o setlistach na Europę co noc dręczą ;D
  • Bumbu : Olabogaolaboga jakie mnie się piękne setlisty w Europie śniły xD
  • John Smith : głosujcie! :)
  • John Smith : «link»
  • Bungle : A partia wokalna to kopia Deftones, chociaż może nieświadoma ;)
  • Denari : Riffy w Lay Down cholernie zajeżdżają groove metalem jak dla mnie. ;)
  • raphael : Slayer... nie dość, że hipokryci to jeszcze od 50-ciu lat grają niemal tak samo... swoją drogą jak wogóle można przekamarzać się z kims na temat tego czy album jest ok czy do dupy i to jeszcze z kims takim jak ten matoł Aerosol. PS. Lay Down mi też skojarzyło się z grungem
  • Denari : tego typu rzeczy jest zabawne, biorąc pod uwagę jak ta sprawa ma się u takich wielkich i cenionych gwiazd jak Iron Maiden czy Slayer.
  • Denari : Najśmieszniejsze jest to, że Manson to bardzo zróżnicowany stylistycznie artysta i zarzucanie mu
  • Bungle : Każdy ma swoje zdanie, chociaż faktycznie w ten sposób można opisać większość albumów nagranych przez artystów z doświadczeniem i przyczepić się do tego, że "to już kiedyś było" albo w wykonaniu tego samego, albo innego artysty.
  • Denari : Na tej zasadzie skrytykować można w zasadzie wszystko.
  • The Hermit : «link» "obiektywne" zdanie p. Aerosol
  • Bungle : Byłoby miło, w końcu u Lettermana nie był (jako gość) od prawie 10 lat, u Nortona też był kilka lat temu, więc wypadałoby go wreszcie ponownie zaprosić. Najlepiej, gdyby do tego zagrał No Reflection, a może coś jeszcze... :)
  • John Smith : E, tylko brakuje mi tego, by zaprosili oni go do jakiegoś programu typu Graham Norton, Letterman, czy coś w ten deseń.
  • Denari : Wydaje mi się, że ta minimalistyczna otoczka BV to pewien element konceptu tej płyty. Jak widać, nie przeszkodził on w sukcesie.
  • raphael : muzyka sobie poradziła. tak trzymać.
  • raphael : widać, że kiedy MM się stara to osiaga cel, nawet przy minimalistycznej otoczce (koncerty, wydanie BV, brak nacisku na wywoływanie kontrowersji itp)
  • Denari : Tak notabene, to na liście przebojów Onetu, pierwsze miejsce cały czas zajmuje Born Villain. :) God is in the BV. ;)
  • raphael : przecież do drugiej w nocy MM zapierdoli się tak, że na nogach nie ustoi :)
  • John Smith : Uważam, że jeśli chodzi o jakikolwiek artyzm Britney, to wydaje mi się, że w tym teledysku osiągnęła jego szczyt :D
  • John Smith : «link»
  • Bungle : Trasa europejska faktycznie jest dość dziwnie zaplanowana, ubolewam nad tym, że po raz kolejny ciepłym moczem olana została Skandynawia... 1 koncert w Szwecji, w dodatku na festiwalu na południu, przez co muszę spędzić w autobusie 8 godzin w jedną stronę...
  • Bungle : Wykonanie Eat Me, Drink Me boli mnie tym bardziej, że to jeden z moich ulubionych utworów MM. Gdyby tak boleśnie skopał któreś z setki wykonań Sweet Dreams czy TBP, nikt by się nie czepiał.
  • Tourniqueet : ej mam sprawę. nie jestem jeszcze pełnoletnia i się martwię, że nie wpuszczą mnie na koncert, a bardzo mi zależy, czekałam na to od ponad półtora roku. jeśli ktoś przy wejściu na koncert mógłby 'udawać' mojego opiekuna to piszcie na email «email»
  • John Smith : Oj, oj! Mamy czekać do 3 w nocy?! Ej, swoją drogą, to jest chyba niezła nobilitacja - grać, jako ostatni z ostatnich :D Im później tym lepiej, przecież :D I do tego zaraz po Motorhead :P
  • raphael : ech... może i racja... czasem niestety zaniżam swoje oczekiwania wobec Mansona...
  • Bumbu : Myśmy się dobrali?? :P To chyba ludzie, którym się podoba wycie i wyrzygiwanie fałszów się dobrali ;p
  • raphael : żeście śię dobrali :P ;)
  • Bumbu : @Bungle - nie słuchaj głuchych ludzi ;p Przybijam piątkę i łączę się w "bulu i nadzieji" nad wykonaniem EMDM ;p
  • raphael : PS. MM będzie grał na RAR jako "Late Night Special" :) «link»
  • raphael : @Bungle - mimo wszystko obstaje przy tym, że gwałtem na uszach było to co MM zroboł w tym roku w Melbourne. Co do Rock Am Ring to tym razem pro shot byłby wskazany bo w 2009 zespół się nie popisał...
  • GiM5 : Nie wiecie czy w niemczech Manson bedzie na Rock am Ring? Bo jeżeli tak to powinni go pokazać w mtv live tak jak to bylo w 2009. :D
  • Kocislaw : heh mi się EMDM nigdy podobać nie przestanie jakkolwiek by to wykonał i cokolwiek by z tym zrobił. Nawet jakoś mnie ten jego wokal tam nie gryzie :D
  • Carlos_mks : W ogóle europejska trasa jest pogmatwana, fakt faktem, że wybierze się w miejsca w których jeszcze nie grał, ale szkoda że kosztem innych koncertów. Poza tym dwa niemieckie festiwale (jak zawsze są) ale tym razem do Berlina nie pojedzie, ech tak bardzo liczyłem na Berlin, aby zaliczyć w tym roku dwa koncerty.
  • Sulimo : Co ich tak zdejmowali z crownsurfing'u przy mOBSCENE? :P
  • Carlos_mks : Mi się podoba.
  • Bungle : «link» a oto Eat Me, Drink Me na żywo. Instrumentalnie bardzo dobrze, ale wokal to gwałt na uszach...
  • Toksyczny_Cukierek : jutro ostatni koncert w Stanach, a za tydzień Europa!
  • Toksyczny_Cukierek : a linki wstawiamy do newsów bo tutaj zaraz znikną
  • Toksyczny_Cukierek : oj, nie chciałabym dostać tą butelką ;)
  • GiM5 : «link» mOBSCENE :D ale ma powera maniek
  • Bumbu : Źle? MM zamordował kawałek. Nie było czego zbierać ;P
  • John Smith : jeej, o co chodzi z etdm? ;d tak zle poszlo?
  • Bumbu : Jeżeli nie wyjdzie jak z "Eat me, Drink Me" to jestem za :p
  • Edv : Moglby zagrac tytulowa piosenke na 1 koncercie...
  • John Smith : I nadal będę tak twierdził. ;p
  • John Smith : A to ja twierdziłem, że Manson poniesie klęskę i co więcej uważam, że sukces tej płyty w porównaniu z jego potencjałem, jaki miał w 2005 roku jest swojego rodzaju porażką :D
  • John Smith : Głosujcie! :)
  • John Smith : «link»
  • raphael : @Bambu - cenzura. bogu nie podoba się twój nick ;)
  • Bumbu : Zastanawiam się, dlaczego od 2005 roku, na wszelkich możliwych stronach, mój jakże prosty nick, jest przekręcany, dokładnie w ten sam sposób xD
  • raphael : z tego co wyczytałem to jest tak jak rzekł @Bambu
  • Bumbu : Możliwe, że MM nie ma do niego praw, ze względu, że to dla filmu było zrobione.
  • The Hermit : Wie ktoś, albo ma pomysł dlaczego teledysk "Tainted Love" nie znalazł się na DVD z "Lest We Forget" ?
  • raphael : byleby nie poniósł porażki artystycznej ;)
  • Denari : Bez nachalnej promocji, taki sukces. Tak jak przypuszczałem - muzyka obroniła się sama. :) A ktoś tu przewidywał, że Manson odniesie porażkę w showbizie. ;)
  • John Smith : wooow! :-) Woo
  • Edv : BV zbiera wieksze zniwo niz przupuszczalem. Brawo Brian!
  • Falthorn : łuhuuu, MM na 1 miejscu na liście NRD
  • Bungle : Płyta radzi sobie bardzo dobrze jak na dzisiejsze standardy..
  • Bungle : Wow, nie spodziewałem się tak wysokiego miejsca w Szwecji! :)
  • Reznot : Porażka:(
  • Bumbu : «link»
  • raphael : naprawde świetny koncert. repertuar, brzmienie, wykonanie, forma mansona...
  • Bumbu : Ooo to był mój pierwszy koncert MM :) Ten bootleg od tamtej pory mam na dysku :) Zajebiście było :)
  • raphael : «link» dobry live z trasy eat me drink me (czechy)
  • Bumbu : @Raphael - ze względu na jakość nagrania. Z pierwszego rzędu było widać w jakim stanie, panowie weszli na scenę, ale najgorsze było przerywanie piosenek i oczywiście wycie. ;P
  • GiM5 : «link» jeden z bardziej znanych recenzentów na YT podjął się ocenienia Born Villain :P
  • raphael : @Bambu - widziałem bootleg z Brna (swoją drogą zwróciłem uwagę na twó komentarz:) ) i szczerze mówiąc nie wiem, który gorszy... W przypadku Melbourne haniebne zachowanie MM jest napewno lepiej uwiecznione ;)
  • Bumbu : Dzięki 666 ale staram się zapomnieć haha :D
  • John Smith : Pamiętajcie, żeby głosować na NRD
  • John Smith : «link»
  • star666 : Na YT jest koncert z brna oraz inne:«link» youtube.com/watc h?v=88jafbRhax8 Na allegro ktoś wystawił singiel were from amerca
  • 666 : Ja mam cały koncert z Brna na dysku. Jak ktoś chce to pisać PW na WM.

Aby używać ShoutBoxa, musisz być zarejestrowany

Nadchodzące wydarzenia
Kalendarium
Maj 2012
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031EC
Tagi
Archiwum

2009-05: NoiseCreep

NoiseCreep, maj 2009

Marilyn Manson nigdy nie przestał generować kontrowersji w popularnych mediach, po części ze względu na wywrotowy wygląd, kontrowersyjne towarzystwo i muzykę, która jest niczym kopniak w jaja. Rozmawialiśmy z Mansonem, który dla swojej mamy i według metryki jest Brianem Warnerem, o północy, w przededniu premiery jego nowego albumu “The High End of Low”. Był rozgadany, zabawny i bardzo inteligentny, bez wahania zwierzając się na temat zjednoczenia z Twiggym Ramirezem, rozstania z aktorką Evan Rachel Wood, spędzania w samotności okresu świątecznego i mówiąc, co sądzi o swojej muzyce, która inspiruje przypadkowe akty przemocy. Określił siebie jako wzorcowy czarny charakter i nie wstydził się rozmawiać na każdy temat, jaki mu podsunęliśmy.

 

W jakim stopniu twoje zejście się z basistą Twiggym Ramirezem pobudziło twórczość przy pracy nad tym albumem?

Chodzi o to, że zrozumiałem doniosłość straty, na płycie śpiewam nawet “I am going to teach you about loss” [Pokażę Ci, co znaczy stracić - przyp.]. W moim życiu dzieją się teraz różne rzeczy i kiedy odzyskujesz przyjaciela to zdajesz sobie sprawę z pustki, jaka wcześniej istniała. To było tak jak gdyby czas zatrzymał się w miejscu. Osobno zrobiliśmy wiele i potrafimy przetrwać w pojedynkę. Na nowej płycie zrobiliśmy coś, czego nikt inny nie byłby w stanie zrobić. Chcieliśmy nagrać tą płytę we odpowiednim momencie, jako przyjaciele. Potrzebowaliśmy się na wzajem. Obaj mieliśmy podobne doświadczenia, jeśli chodzi o związki, ale nie mieliśmy siebie, najlepszych przyjaciół, by powiedzieć sobie: “Znoszę teraz męki”. Wniósł do płyty muzykę, która brzmiała jak to, co chciałem powiedzieć. Byłem przerażony tym, że muszę jeszcze ulepszyć tę muzykę i powiedzieć i zrobić coś, czego do tej pory jeszcze nie zrobiłem, ani nie powiedziałem. Jako wokalista i autor tekstów pracowałem pomiędzy listopadem a 5 stycznia — skończyłem w dniu swoich urodzin. W tym okresie mieszkałem sam, co mi się nigdy wcześniej nie zdarzyło. Na początku, tak jak każdy, mieszkałem z rodzicami, aż do czasu założenia zespołu, wyjazdów w trasę koncertową i mieszkania w hotelach, aż do mieszkania ze swoimi dziewczynami. W listopadzie zakończył się mój kolejny związek a ja zamieszkałem sam i stało się to procesem. Z własnego wyboru spędziłem okres świąteczny sam!

Nie wyglądasz na faceta, który poważnie traktuje święta!

Nie przepadam za świętami, ale Boże Narodzenie, Sylwestra i urodziny spędziłem całkiem sam. Wróciłem do studia i nagrałem trzy ostatnie utwory. Zbudziłem się myśląc “Muszę zaśpiewać do końca tą piosenkę i skończyć tą płytę”, która nie jest o rezygnacji z tego, kim jesteś. Jest raczej o zrozumieniu tego, co nie sprawdza się, o nienawiści do wszystkich i próbie zniszczenia tego. Bez tego uczucia piosenka “Devour” nie istniałaby. Opowiada ona o morderstwie i samobójstwie, które prawie się wydarzyły, a także o tym, dlaczego się nie wydarzyły, dzięki czemu utwór ten rozpoczyna płytę. Osoba, która napisała tę piosenkę nie jest tą samą, która napisała ostatni utwór na płycie — “15″. Teraz widzę, że okazywanie życzliwości i miłości nie powinno być mylone ze słabością. Postanowiłem, że nie będę desperacko szukał miłości. Mogłem skończyć tę płytę będąc pusty jak Patrick Bateman z American Psycho, bez jakiegokolwiek poczucia rzeczywistości czy kontaktu z ludźmi. Utwór “15″ jest jak moment, gdy wychodzisz z kina po napisach końcowych i coś czego się nie spodziewałeś nagle się wydarza.

W jakim stopniu ten album dotyczy zakończenia związku z aktorką Evan Rachel Wood?

Kiedy ten związek się zakończył odkryłem kim powinienem być. Mój poprzedni album “Eat Me, Drink Me” mówił o załamanej osobie, odbudowie i uczuciu. Był bardzo Szekspirowski. Jeśli chodzi o tamten związek, przetoczył się on swoim normalnym torem, a ja desperacko walczyłem o jego utrzymanie. Uczepiłem się części siebie, która tak naprawdę nie istnieje, ale wtedy myślałem inaczej. Wziąłem siebie za osobę, która napisała “Devour” a nie utwór “15″, Każdy, kto zna mnie bliżej, płacze słuchając tej drugiej piosenki. Wytatuowałem sobie 15 za uchem. To nowa liczba bestii.

W twoim pierwszym teledysku, “Arma-Goddamn-Motherfucking-Geddon” pojawia się mnóstwo fuck’ów.

To było celowe i zarazem największe nadużycie wulgaryzmów na płycie, na jakie kiedykolwiek sobie pozwoliłem. Ostrzeżenie “Parental Advisory” jest nieodłącznym elementem moich płyt. Gdy jednak mówię “et cetera” [i tak dalej - przyp.] to jest to najważniejsza część piosenki. Widziałem jak w wiadomościach, historiach o śmierci, gwałtach i morderstwach dodają “et cetera”, co mnie zarazem szokuje i bawi. Takie okropieństwa stały się przyziemne, a ludzie zostali sprowadzeni do “etc.” Mam wytatuowane “etc.” na nadgarstku. Gdy podetnę sobie żyły to przetnę napis “etc.”, co będzie potrójnie ironiczne.

Czy wytatuowałeś sobie “et cetera” czy tylko “etc.”?

Etc. Zależy mi na zwięzłości.

Kontrowersja jest dla Ciebie niczym nowym, ale jak sobie z nią radzisz w 2009 r.?

Począwszy od Columbine…to jak powrót do piosenki the Beatles “Helter Skelter” z 1969 r., którą obwiniano za przemoc. “Arma-Goddamn-Motherfuckin-Geddon” nie ma być zabawny. Jest sarkastyczny i może być postrzegany jako zabawny, ale w kontekście całej płyty jest mroczny. Jeśli chodzi o całą tę kontrowersję, to chcę przypisać sobie liczbę ofiar śmiertelnych. Zrzucają na mnie odpowiedzialność za więcej strzelanin w szkołach niż na kogokolwiek innego w historii, więc myślę, że chcę tej zasługi. Nie toleruję, ani też nie zachęcam do czegoś takiego, ale z drugiej strony pojawia się pytanie: Jeśli ludzi niepokoi to, do czego prowadzi moja muzyka, to dlaczego nie boją się tego, co ja mogę zrobić? Winę ponoszą chrześcijanie. Winię ich za nieumiejętność stanięcia nago przed kobietami i czuciem się z tym dobrze. Wierzę w duchowość, ale jako artysta, robisz gówno i dajesz to światu. Sztuka jest znakiem zapytania, a nie odpowiedzią i właśnie to wybrałem.

Wyraźnie kreujesz się na osobę, która rozkoszuje się szokowaniem ludzi…

To wybór, którego dokonałem, aby utwierdzić się w roli czarnego charakteru. To duża odpowiedzialność [chichocze]. Ludzie zawsze pytają znanych osób, “Jak się czujesz w roli wzoru do naśladowania?”. A co powiedzą na wzorcowy czarny charakter? To dużo trudniejsze. Wzór tylko istnieje. Czarny charakter odwala całą robotę.

 

 

NoiseCreep, 27 maja 2009
Tłumaczenie: Kamil Sterniczuk a.k.a. Panicz
?2009 Celebritarian.pl

Dodaj komentarz