2009-05: Metal Hammer (DE)

Strona Celebritarian.pl przedstawia skrót informacji dostępnych w wywiadzie dla niemieckiej edycji magazynu Metal Hammer.
Manson o wytwórni płytowej:
“W dzisiejszych czasach przemysł nagraniowy przędzie tak źle, że powinni być szczęśliwi mogąc wydać taki album. Płyta jest silna i pewna siebie, i cieszę się, że wyruszę z nią w trasę”.
O “Eat Me, Drink Me”:
“Obecnie jest to dla mnie raczej trudna płyta. Gdy ją tworzyłem byłem w dołku i stała się częścią mojego powrotu do zdrowia. Większości piosenek z tej płyty już nigdy nie zagram. Słuchanie ich nie jest traumatyczne, ale po prostu nie mam ochoty się z tym teraz mierzyć”.
O “The High End of Low”:
“Tworząc tę płytę zdałem sobie sprawę, iż nie potrzebuję fikcyjnej historii, czy konceptu. Bycie sobą jest wystarczająco trudne, podczas gdy pisanie o tym piosenek na szczęście nie jest. Na tej płycie jestem sobą. Zawiera ona mój gniew, mój ból oraz moje dziwne i specyficzne poczucie humoru. Chciałem nagrać płytę, która pokazuje jak trudno jest być mną. A nie mogłem i nie chciałem zrobić tego z odległej perspektywy fikcyjnej postaci. Nie mogę wymyślać rzeczy, które są jeszcze bardziej skomplikowane niż moje życie osobiste”.
“Album mierzy się również ze straconym i odzyskanym czasem, ze zniszczonymi i naprawionymi związkami, a w końcu z faktem, że mogłem pisać piosenki i znów przyjaźnić się z Twiggym. To bardzo znaczący punkt w moim życiu — nie widzieliśmy się przez 7 lat”.
“Nie wydaje mi się, aby album był podobny do tego, co zrobiliśmy w przeszłości — on tylko posiada poprzednie nastawienie”.
O trasie Rape of the World:
“Gdy w końcu stanęliśmy znów razem na scenie, zostało tylko parę tygodni trasy — co było smutne ponieważ atmosfera była wspaniała. Więc postanowiliśmy przełożyć tę energię na nowy album. Nie możemy się doczekać, żeby zagrać te piosenki na żywo. Twiggy będzie po raz pierwszy na scenie gitarzystą. Gdy go spotkałem pierwszy raz był gitarzystą w innym zespole. Przekonałem go, żeby grał na basie — w mojej opinii jest najlepszym basistą we wszechświecie, a po The High End of Low jest również najlepszym gitarzystą jakiego kiedykolwiek słyszałem. Sposób, w jaki gra na gitarze, jest taki arogancki, dumny i skomplikowany — jest wszystkim naraz i wyraża jego osobowość”.
O utworze “Pretty as a Swastika”:
“Najpierw wytwórnia chciała mnie zmusić, abym usunął całą piosenkę z płyty ponieważ bali się, że nie sprzeda się tak dobrze, i że będzie zbyt nieprzyzwoita. Nie czaiłem tego. Słowo swastyka samo w sobie nie jest nieprzyzwoite. Zaargumentowali niemiecką historią, mimo, że piosenka nie ma na celu przedstawiania Holocaustu czy nazistów jako pięknych. Tytuł wziął się od tego, co powiedziałem dziewczynie, której wygląd był kombinacją następujących kolorów: czerwone usta, biała skóra i czarne włosy. Zdecydowałem więc, że użyję w zamian symbolu dolara. Jest to zastępstwo za słowo, ale reprezentuje jednocześnie to, o czym tu mówimy: wytwórnię płytową obchodzą pieniądze, nie sztuka. Ten tytuł jest jednym z moich ulubionych artystycznych i poetyckich stanowisk. Jest otwarty na interpretacje. I tym właśnie powinna być sztuka: znakiem zapytania, a nie znakiem dolara”.
O sprzedawaniu się:
“Pieniądze nie mają dla mnie żadnego znaczenia. To, czego potrzebuję, to kwota, która wystarczy na wynajęcie pokoju hotelowego, kupienie kociego żarcia i absyntu. To moje minimum do przeżycia. Pieniądze nie powinny być dla artysty motywacją. Artysta powinien być szczęśliwy mogąc wyrazić swoje wizje i pomysły. Wielu sławnych ludzi utraciło tę podstawową motywację — i nigdy nie chciałem stać się jednym z nich. Nigdy nie chciałem być produktem formowanym przez innych. Ale to trudne: niełatwo uchronić się przed staniem się samochodem jeśli ludzie chcą cię sprzedać jak model w salonie”.
O związkach:
“Od listopada żyję sam z moimi kotami. Jestem na etapie, gdzie poszukuję kogoś, kto traktuje związki tak serio jak ja”.
O nadchodzącej trasie:
“Chcę przenieść moje domowe otoczenie na scenę. Chcę zatrzeć na niej granicę pomiędzy moją sztuką i moim osobistym życiem”.
Dodatkowo Manson zdradził, iż na nadchodzącej trasie chce zaprezentować swoją osobę w sarkastyczny sposób, ale bez czynienia autoparodii. Zdradził, iż Chris grał na wszystkich instrumentach perkusyjnych na nowej płycie. Twiggy odwlekał moment stania się gitarzystą, ponieważ myślał, że ludzie nie zaakceptują go jako gitarzysty. Jednocześnie Manson rozwiał wątpliwości dotyczące Wesa Borlanda i przyznał, że Wes nie nagrał na albumie niczego. Twiggy był tym, który grał na wszystkich instrumentach strunowych.

Magazyn Metal Hammer, Niemcy, maj 2009 (data na okładce: czerwiec 2009)
UWAGA! Bazą był tekst, który był już wcześniej tłumaczony z niemieckiego na angielski.
Tłumaczenie: Michał Szyksznian (Bullsik)
?2009 Celebritarian.pl

Nie dość, że zostało oficjalnie potwierdzone, że Twiggy będzie gitarzystą, to jeszcze dowiadujemy się, że podczas nowej trasy najprawdopodobniej nie usłyszymy wielu utworów z “Eat Me, Drink Me”, co bardzo mnie cieszy.
No i ciekawe jak bardzo sarkastycznie będzie Manson wygladał w Brnie
no i jak ze scenografią? Wstawi swoją słynną ścianę z tekstami :> ?
E tam ściana. Cały stadion wystartuje i wyląduje w domu Mansona w Los Agneles. Całkiem nieźle, jak za 170 zł.
Założę się, że obrazy ścian będą się przewijały na telebimie z tyłu sceny