2008-08: Headbangersblog
Wes Borland o współpracy z MM
Serwis HeadbangersBlog zamieścił na swojej stronie internetowej ekskluzywny wywiad z Wesem Borlandem, w którym gitarzysta opowiada o współpracy z Marilyn Manson i występie na Festiwalu ETP w Korei. Poniżej polskie tłumaczenie wywiadu.
Były gitarzysta Limp Bizkit, Wes Borland, 15 sierpnia zagrał swój pierwszy koncert z Marilyn Manson na Festiwalu ETP w Seulu, w Korei Południowej. Wywołało to całą serię spekulacji na temat przyszłej współpracy Borlanda z szokującym rockmanem. Naszym zdaniem, jeśli ktoś potrafił znieść Freda Dursta przez te wszystkie lata, zniesie takiego ekscentryka jak Manson. Ale zamiast śledzić plotki, postanowiliśmy spotkać się z Borlandem osobiście i dowiedzieć się, co go opętało, że stanął na scenie obok człowieka, który był celem licznych ruchów religijnych, i co to oznacza dla jego pozostałych kapel Black Light Burns i Fear and the Nervous System.
HeadbangersBlog: Czy można nazwać Cię pełnoetatowym gitarzystą Mansona?
Wes Borland: W najbliższej przyszłości będę starał się pracować jednocześnie z Black Light Burns jak i z Marilyn Manson. Nadal jestem bardzo zakochany w moim projekcie i prawie skończyłem kolejny album. Ale chodziłem na koncerty Marilyn Manson od samego początku, kiedy grali na Florydzie, a ja miałem 18 lat. Więc kiedy nadarzyła się okazja zagrania z nimi, nie mogłem jej przepuścić. Poza tym od dawna znam Twiggy’iego i była to świetna okazja na współpracę. Zatem na dzień dzisiejszy zamierzam dać z siebie wszystko, żeby na stałe grać w obu zespołach.
HeadbangersBlog: Jak to się stało, że zakumplowałeś się z Mansonem?
Wes Borland: Swojego czasu menadżer Mansona był także moim menadżerem, więc zadzwonił do mnie i zapytał czy jestem wolny. Byłem wtedy z Black Light Burns na trasie po Wielkiej Brytanii i Europie, ale mieliśmy trochę kłopotów z naszym agentem i nie wszystko wydawało się być jak należy. Więc gdy występ w Korei zbiegł się w czasie z naszymi koncertami, postanowiłem nie potwierdzać reszty terminów i zagrać z Mansonem w Korei.
HeadbangersBlog: Jak wspominasz występ na scenie z Mansonem?
Wes Borland: Świetnie mi się grało z zespołem i oni też byli szczęśliwi, że jestem z nimi. Od tej pory sporo czasu spędzam z Mansonem i Twiggy’im. To miłe uczucie i dobra zabawa grać te wszystkie kawałki. Mam nadzieję, że w przyszłości dalej będziemy razem pracować, pisać piosenki i jeździć w trasę. Zobaczymy.
HeadbangersBlog: Czy zaplanowane są jakieś inne koncerty Mansona, na których zagrasz i czy będziesz współpracował z zespołem podczas nagrywania następnego albumu?
Wes Borland: Manson nie ma zaplanowanych żadnych innych koncertów. Obecnie są w trakcie tworzenia nowego albumu. Nie wiem czy będę z nimi pisał, bo nic nie zostało jeszcze potwierdzone. Jeśli by się udało, bardzo chciałbym zagrać z nimi na nowej płycie. Lubię pracować z ludźmi bez względu na wszystko. Kiedy tylko mam możliwość współpracy z innymi muzykami, podejmuję się jej gdy tylko mam czas. Myślę, że zawsze jest to rodzaj nauki i w konsekwencji staję się lepszym gitarzystą. Muzyka jest z pewnością inna od tej, którą grałem w przeszłości, a uczenie się kawałków jest jakby dostaniem się do głowy pisarza, co pozwala mi się rozwijać.
Tłumaczenie: Toksyczny_Cukierek
? 2009 Celebritarian.pl

