Wywiad z fotografem Perou (2006)
Bullsik: To wielka przyjemność rozmawiać z człowiekiem, który fotografuje Mansona od prawie ośmiu lat. Sporo czasu – muszę przyznać. Jednakże wielu fanów Mansona nie wie, że te fotografie są zaledwie małą częścią Twojego wielkiego dorobku fotograficznego. Kiedy trzy lata temu po raz pierwszy odwiedzałem Twoją stronę, byłem pod wrażeniem bogatej kolekcji zdjęć. Od tego czasu Twoja strona się rozrosła. Pracowałeś z wieloma muzykami, projektantami mody, modelkami i różnymi osobistościami. Wygląda na to, że zawsze jesteś w pracy. Czy to wyczerpujące zajęcie?
Perou: To nie praca: to styl życia.
Pod tym względem jest to wyczerpujące, ponieważ nie ma ani ucieczki od tego, ani ode mnie.
Żadnych wakacji.
Brak chwili relaksu.
Perou 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygoniu.
Czym jest Fabryka Perou? [Perou Factory - przyp.]
To miejsce, w którym robimy małe Perou-dzieciątka.
Zauważyłem na Twojej stronie dział pod nazwą Art (Sztuka), lecz zaraz obok widzę dopisek “zdjęcia sztukopodobne”. Czy myślisz o swoich zdjęciach jak o sztuce? Pytam, ponieważ wielu ludzi uważa słowo sztuka za zbyt pretensjonalne. Więc jeśli nie uważasz tego za pracę, to może widzisz w tym pewien rodzaj artystycznej kreacji?
Tak jak powiedziałem, nie mam pracy.
Jestem szczęściarzem, bo ludzie płacą mi za coś, co i tak bym robił, nawet gdyby mi nie płacono.
Nie jestem artystą: Jestem artystą komercyjnym: jesteśmy mniej pretensjonalni, mniej się rzucamy w oczy i jesteśmy bardziej “profesjonalni”.
Nazwałem te zdjęcia “sztukopodobnymi” ponieważ nie uważam, że to do mnie należy nazywanie mojej pracy sztuką, czy siebie artystą: to już należy do innych ludzi.
Można połączyć sztukę z rozrywką (Manson jest dobrym przykładem). Pomówmy jednak o zdjęciach “sztukopodobnych”. Sesja Smell – dobra i absurdalna. Najpierw pomyślałem, że to komiczny sposób na odtworzenie ludzkich fetyszy, ale… pojawił się krab! Chodzi mi o to, że… Czy widziałeś kiedyś kogoś, kto wąchałby pachy krabowi? Toż to czysty Monty Python.
Kiedy staram się być mroczny, zawsze wychodzi nie tak jak trzeba. Całość zaczyna ocierać się o humor.
Ludzie zwykli mówić, że moje prace są “pojebane” – teraz myślą, że są “zabawne”.
Później, gdy robiłem serię “Philadelphia”, odkryłem, że można mieć preferencje seksualne względem WSZYSTKIEGO.
Torture garden – podoba mi się. Kiczowate, plastikowe i w obleśnym duchu Andy’ego Warhola (mała Dorotka z Krainy Oz właśnie mnie oślepiła!). Czy to Twoja prywatna garderoba?
Obecnie noszę dużo ubrań od Vivienne Westwood.
Ale mam też kilka gumowych wdzianek na różne okazje.
Co jest lepsze: fotografia tradycyjna czy cyfrowa?
Aktualnie tradycyjna… ale każda z nich ma swoje miejsce.
Kto jest Twoim ulubionym fotografem? I czy współpracujesz czasem z innymi fotografami?
Fotografia to autonomiczna działalność, a przynajmniej taka być powinna: nie współpracuję z innymi fotografami.
Jednakże mam poczucie, że współpracuję z każdym kogo fotografuję: bez ludzi, którym robię zdjęcia, nie ma fotografii.
Kocham zdjęcia.
Pochłaniam obrazki w zastraszającym tempie.
Potrafię czytać obrazy szybciej niż czytam tekst.
Jest wielu fotografów, których praca jest dla mnie bardzo ważna.
WSZYSTKO wywiera jakiś efekt na moją pracę, wszystko na mnie wpływa, w zły lub dobry sposób.
Jednym z moich ulubionych fotografów jest Duane Michals.
Byłem prawie skłonny zapłacić za któreś z jego zdjęć.
Lubię też Elliota Erwitta.
A więc lubisz koncept i czarnobiałe zdjęcia.Ostatnio odwiedzałem stronę fotografa Ali Mahdavi. Robi wrażenie.
A tak: nasz francuski kolega Ali.
Widziałem na Twojej stronie wiele zdjęć Dity Von Teese (świetna sesja dla Flaunt). Lubisz z nią pracować?
Wszyscy lubią z nią pracować: jest niesamowita, bez dwóch zdań.
Czytałem gdzieś, że niektóre zdjęcia Mansona i Dity z sesji dla Vivienne Westwood (2005) były tak dobre, że niepotrzebna była dalsza cyfrowa obróbka. To prawda?
Tak, to prawda: Manson lewitował używając swoich ’specjalnych’ mocy.
Wiedziałem! Powiedz mi co ogólnie sądzisz o Mansonie. Czy jest on miłą i skromną osobą, czy też jest autorytatywnym i wymagającym gnojkiem? Wielu pracujących z nim ludzi stwierdziło, że współpraca z nim to wyzwanie…
Jest gnojkiem: całe to gadanie, że ‘Marilyn Manson jest naprawdę miłym facetem’ to pierdoły i blef.
Moje dzieci się go boją.
Nawet mój bulterier się go boi.
Haha, myślę, ze poczułby się dumny, gdyby to usłyszał.
Znalazłem na Twojej stronie zdjęcie Mansona ze słoniem. Więc mniemam, że znasz klip do mOBSCENE. Co myślisz o klipach Mansona?
Tak, byłem na planie teledysku mOBSCENE.
Klipy, w których Manson miał swój największy wkład są bez wątpienia najlepsze.
Zanim go poznałem, byłem jego fanem, a nastepnie stałem się jego fotografem na następnych 8 lat.
Czy poza fotografią zajmowałeś się kiedyś filmem?
Tak: nakręciłem dla Mansona wiele materiału koncertowego, na różnych trasach, na różnych DVD.
Zrobiłem też promówkę ‘The eighties matchbox b-line disaster’, razem z moim przyjacielem Billem Yukichem, którego nazywają Mr. Mental. Była całkiem niezła. Polegała na tym, że podczas trwania filmu głowy postaci rosną, po czym pękają jak balony.
Jest wiele dobrych zdjęć Mansona, które zrobiłeś na przestrzeni kilku lat – na przykład sesja z Moskwy (2001) lub zdjęcia promujące The Golden Age of Grotesque (2003). Lubię też czarnobiałą sesję, gdzie Manson pozuje na Bertolda Brechta (swoją drogą – jesteś chyba jedyną osobą, która sfotografowała Ludwiga – płód, który Manson trzyma w słoiku) oraz sesję z zieloną czapką wojskową (świetne oświetlenie). O ile wiem, Manson stoi za większością swoich pomysłów. Ale czy był kiedykolwiek otwarty na Twoje koncepcje?
Hmmm. Tak, myślę, że spośród ludzi, których fotografowałem, Manson wkłada najwięcej zaangażowania w sesje, ale szczerze mogę przyznać, że kilka pomysłów było moich.
Fotografowanie Mansona jest łatwe… lecz nie każdy mógłby to zrobić… i nikt nie potrafi tego zrobić tak jak ja.
Przy okazji – to co widziałeś na mojej stronie lub stronie Mansona, to zaledwie szczyt góry lodowej: traktuję z rozwagą całe bogactwo oryginalnych zdjęć Mansona, które nigdy nie były publikowane: dorobek wielu lat.
W 2003 roku Manson umieścił na swojej stronie obszerną serię zdjęć Twojego autorstwa. Pamiętam również, że na Twojej stronie było wcześniej więcej jego zdjęć. Zgaduję jednak, że to nadal była tylko mała część większej kolekcji… Fotografowałeś niektóre trasy koncertowe. Podobały Ci się jego występy na żywo?
Spędziłem (zbyt) wiele czasu na różnych trasach z Mansonem.
Nie mogę się z tym uporać.
Zaczynam tracić rozum w trasie, z dala od domu.
Widziałem na sieci kilka zdjęć promujących film “Phanatasmagoria”. Wiem, że miałeś okazję czytać scenariusz. Co o nim myślisz?
Jak zwykle, jestem zazdrosny i myślę, że to niesprawiedliwe, że jedna osoba może mieć tyle talentu i robić to z taką łatwością.
Czy będziesz częścią Celebritarian Corporation?
Bez komentarza.
Podobają Ci się obrazy i fotografie Gottfrieda Helnweina? Inspirujące, nieprawdaż?
Przez wiele lat byłem wielkim fanem Helnweina.
To kolejny geniusz.
Istnieje dziwne powiązanie pomiędzy mną, nim, Alexandrem Rodchenko i Vladimirem Majakovsky, a teraz i z Mansonem.
Rozmawiałem z nim w zeszłym roku, w jego irlandzkim zamku.
Dobrze się bawiłeś na ślubie w Irlandii?
Tak. Razem z panią Peoru spędziliśmy tam wyśmienity czas.
Chciałbym móc zobaczyć Jodorowsky’ego w jego kostiumie z “Holy Mountain”. To był bizarre. Kiedy pierwszy raz usłyszałem, że Manson zaprosił Jodorowsky?ego do roli kapłana, pomyślałem: “Cholerny Manson! Szczęściarz, spełnia wszystkie swoje marzenia!” Więc w pewien sposób obaj jesteśmy zazdrośni.
Pisałem trochę o ślubie w moim internetowym pamiętniku, pod koniec zeszłego roku.
Fani Mansona nękali mnie o informacje: typowe zjawisko.
Zdradź mi swoje muzyczne upodobania.
Jestem eklektyczny.
Lubię po trochu z wszystkiego.
Dopasować muzykę do nastroju i/lub okazji.
Niektórzy mówią, że Anglia i Polska mają ze sobą coś wspólnego – okropną pogodę. Byłeś kiedyś w Polsce?
Tak.
Byłem parę lat temu w Warszawie, na trasie z Mansonem.
Nie wyglądało to zbyt sympatycznie: wszędzie szaro: całkiem jak w Anglii.
Na koncercie była polska ochrona, składająca się z samych cymbałów. Bili fanów, którzy zostali wypchnięci poza barierki.
Tej nocy sfilmowałem więcej ochroniarzy niż samego koncertu.
(i spadłem ze sceny, rozbijając kamerę).
Pamiętam też, że na zewnątrz stały protestujące zakonnice.
Teraz w Londynie mieszka wielu Polaków: w tym sensie Londyn jest jak Polska… Macie u siebie wielu Anglików?
Wielu Polaków wyjechało do Anglii za chlebem, bo mamy tu duże bezrobocie. Widzą w tym szansę na lepsze życie. Z drugiej strony: nigdy nie spotkałem tu Brytyjczyjów. No, może poza nauczycielami angielskiego. Polska zdaje się być nieatrakcyjna dla obcokrajowców. Owszem, mieliśmy kilku świetnych artystów – ale to wszystko. Ten kraj staje się religijny, konserwatywny, irracjonalny i homofobiczny. Niezły bałagan. Zawsze podziwiałem Anglię za kreatywność, co jest zresztą u was dziwne, bo panował stereotyp konserwatywnego anglika. David Bowie, era glam rocka, era new romantic, synthpop i inne gatunki oraz wiele wspaniałych ikon popkultury…
Myślę, że Brytyjczycy tracą to, co mieli: poczucie tożsamości, przynależności do kultury i historii rozprasza się w amerykanizmie.
Nie jestem nacjonalistą i bardzo szanuję brytyjskią (szczególnie londyńską) otwartość na inne kultury, lecz odczuwam szkodę z powodu tego, że Anglicy nie widzą wartości w swym własnym dziedzictwie.
Ale to już temat na inną rozmowę.
Cóż, to nie tyczy się tylko Anglii. To zainfekowało całą Europę i nie ma możliwości, aby się przed tym bronić.
Wróćmy do Polski. Wiesz, z tym koncertem w Warszawie były problemy od samego początku. Władze obawiały się Mansona. Nie pozwolono mu używać żadnych religijnych lub nazistowskich symboli. Chyba nawet przeszukiwano mu garderobę – nie mylę się? Osobiście czułem pewien rodzaj wstydu. No, ale jesteśmy szczęśliwi, że “Guns, God and Government” zawiera dużo materiału z Warszawy. Nie wiedziałem, że to Ty to sfilmowałeś.
Był też ktoś jeszcze, kto to filmował. Nie mam pamięci do nazwisk, ale jego brzmiało chyba Duncan.
Materiał z trasy, który widziałeś, jest jego i mój.
Chociaż on może nie nazywać się Duncan…
Ta trasa, tak jak inne, jest teraz odległym, rozmytym wspomnieniem: ale pamiętam sytuację ze strażą graniczną czy żołnierzami, kiedy wjeżdżaliśmy do Polski. Przeszukiwali nam w środku nocy nasz autobus: miłe powitanie.
Przykro mi, serio.
Powiedz mi, czy filmowałeś może trasę Grotesque Burlesque (2003) lub ostatnią, Against All Gods?
Mam kiepską pamięć… absurdalne (oznaka straconego dzieciństwa).
Kręciłem różne trasy, w różnych miejscach.
Nie sfilmowałem nic z ostatniej trasy… Ostatnio koncentruję się na fotografii.
Moja praca jest albo nie podpisywana [chodzi o autorstwo - przyp.], albo jest czasem podpisana imionami innych ‘świetnych’ fotografów, jak Bob Muscle.
Ostatnie pytanie: Czy jest na tym świecie miejsce, które jest dla Ciebie wyjątkowe?
Mała angielska wioska, w której dorastałem i chcę być pochowany jest wyjątkowa z oczywistych powodów.
Moja Fabryka jest teraz dla mnie wyjątkowa… i zagrożona. Niedługo zrównają ją z ziemią, aby ułatwić przygotowania do Olimpiady w 2012 roku.
Tokyo jest dla mnie wyjątkowe, ponieważ byłem japońską lesbijką w poprzednim wcieleniu.
Wyjątkowe są dla mnie różne miejsca – zawsze z powodu ludzi, o których wiem, że tam są.
Dom jest tam, gdzie mieszka twoje serce…
Dziękuję za wywiad.
Nie ma sprawy.
