2009-09: Koncert w Victorii, Kanada
8 września, 2009
Save On Foods Memorial Centre
Victoria, Kolumbia Brytyjska, Kanada
Ludzie z pewnością mieli mieszane uczucia po wczorajszym występie Marilyn Manson w Victorii, w Kolumbii Brytyjskiej. Przykro mi to mówić, ale byłam rozczarowana występem Mansona. Zdaje się, że inni uczestnicy koncertu, z którymi rozmawiałam jednomyślnie zgadzali się z tą opinią. “Płyta była tylko w połowie zapełniona. Jestem na jego koncercie szósty raz, ale kiedyś miał dużo fajniejszy show z ogniem i rekwizytami a Manson chodził się na mechanicznych szczudłach. W dodatku był bardziej zaangażowany w to, co robił, a jego zespół był inny i lepszy.” – Criss Crass, widz.
Pominąwszy jego całą bezbarwność, należy zauważyć, że był to historyczny show dla fanów z Victorii. Jako, że Vancouver został pominięty w tegorocznej trasie koncertowej, fani z Victorii czuli się naprawdę wyróżnieni tym, że Antychryst Superstar zaszczyci ich swoją obecnością. Fajnie było też zobaczyć Twiggy’ego Ramireza z powrotem w składzie. Niestety wokalista zamiast rzucić publikę na kolana, zabił jej oczekiwania.
Jako że był to mój pierwszy koncert Mansona miałam wielkie nadzieje. [Płyta] The High End Of Low, wydana w maju 2009 r., jest dobrą nazwą dla tej trasy koncertowej pod warunkiem, że oznacza to, czego można się spodziewać po reszcie koncertów. W Victorii brakowało efektów wizualnych, charyzmy, a potencjał szoku, z którego Manson jest znany, był nieobecny. Nie mogę powiedzieć, że źle się bawiłam. Wręcz przeciwnie. Wielu ludzi z pewnością też. Nie spodziewałem się nudnego, grubego “Elvis Mansona”, ubranego w rozciągniętą koszulkę i w coś, co wyglądało jak sportowy stanik. Trudno go uznać za miłego kolesia, ale znany jest ze swojego intelektu i wyrachowania. Proszenie publiczności o banknot jednodolarowy, aby mógł wciągnąć kokainę było nie tylko bezczelnym, ale też żałosnym ciosem. Ten kawał, zresztą także niezrealizowany, ponownie skończył się tylko pluciem piwem.
Jak na takiego narcyza, jakim jest Manson, pomyślałbyś, że poświęci więcej czasu na dobór stroju do swojej roli, a także, że wykona legendarny show na scenie, z którego tak dobrze jest znany. Kanadyjczycy słynną z bycia zagorzałymi fanami rocka. Ten chłopiec z Ameryki będzie musiał się bardziej postarać, aby utrzymać swoją reputację i wywołać demony konsternacji, z którymi zazwyczaj utożsamiany jest koncert Marilyn Mansona.
Rockstar Weekly, 8 września 2009
Autor i zdjęcia: Jen Warnock
Tłumaczenie: Kamil Sterniczuk a.k.a. Panicz
?2009 Celebritarian.pl








Co tam, i tak go kocham!