EAT ME, DRINK ME
Data wydania: 5 czerwca 2007
O albumie
Wydany w 2004 roku album Lest We Forget miał być metaforycznym pożegnaniem Mansona ze światem muzyki. Prasa rozprzestrzeniła tą informację wśród fanów, wywołując ich zaniepokojenie. “Przestałem żywić nadzieję wobec zespołu Marilyn Manson, jako egzystującego i aktualnego w popkulturze, ponieważ sukces oznacza ogólnie bycie miernym” – wyjawił Manson pod koniec 2004 roku w wywiadzie dla radia The Edge. Przygotowanie płyty, nagranie Personal Jesus i zrobienie trasy koncertowej przyczyniło się jednak do zmiany zdania: “Zrozumiałem, że nie potrafię nie kochać tworzenia muzyki. Czasem muszę pewne pomysły przełożyć na obrazy, grę aktorską, rzeczy tego typu. Po prostu nie potrafię umieścić wszystkich moich pomysłów w muzyce, to po prostu niemożliwe. Zamiast czuć się sfrustrowanym i niezadowolonym z muzyki, muszę to przenieść na inne pola. A co do samej muzyki – nadal będę ją robił”. Manson dodał również, że nowe kompozycje zaczęły powstawać jeszcze przed trasą Against All Gods.
W styczniu 2005 roku w Circus Magazine można było przeczytać: “To był pewien rodzaj testu. Kiedy wybrałem utwory na Lest We Forget, chciałem się dowiedzieć, co dotychczas osiągnąłem w swojej twórczości. Chciałem zdecydować, w którym kierunku powinienem podążyć, sprawdzić, czy powiedziałem i zrobiłem już wszystko, co chciałem raz, czy dla mnie i dla mojej muzyki istnieje jakaś przyszłość. Kiedy słuchałem tych piosenek, zdałem sobie sprawę, że ta przyszłość istnieje i, że daleki jestem od powiedzenia i zrobienia wszystkiego co chciałem”. Wtedy też Manson po raz pierwszy określił styl nowych kompozycji, wyjawiając, że nowe piosenki będą bardziej gitarowe i będą inspirowane między innymi dźwiękami Roxy Music oraz płytą Diamond Dogs Davida Bowie. Okres muzyczny, który miał stanowić źródło natchnienia, określił Manson jako czas, w którym glam rock przeradzał się w new wave. “Tam nadal jest tyle do odkrycia. Elementy glamu, które dodaliśmy do naszego brzmienia, nie są aż tak mroczne i sarkastyczne jak późny glam rock, ale zdają się wpasowywać w nastrój obecnych czasów”.
W lipcu 2005 roku magazyn Rolling Stone napisał, że Manson ma osiemnaście gotowych utworów, jednakże czeka z wydaniem płyty na odpowiedni czas, skupiając się bardziej na robieniu filmu. “Myślę, że w tym momencie świat nie jest wart tego, aby raczyć go muzyką”. Mniej więcej w tym samym czasie Manson wyjawił, że słucha Beatlesów, Toma Waitsa i muzyki cyrkowej. Fani czekali niecierpliwie na informację, która dookreśliłaby inspiracje nowej płyty. Do tej pory wiedzieli tylko, że na album może mieć wpływ historia Czarnej Śmierci, średniowiecznej zarazy, która zmieniła oblicze Europy.
W listopadzie 2005 roku fani dowiedzieli się ze stron MTV.com, że płyta była pisana i nagrywana w dwóch różnych studiach w Kalifornii, razem z basistą Timem Skoldem, “klawiszowcem i perkusistą” Pogo oraz kilkorgiem innych muzyków, których nazwiska nie zostały wyjawione. “Myślę, że mamy materiału na więcej niż trzy albumy. Nie chcę wydawać długiego nagrania na świat, który nie okazuje temu zainteresowania. Chciałbym powrócić do staromodnej tradycji wydawania płyt, które miały osiem lub dziewięć utworów – i każdy z nich był tak samo ważny. Nie twierdzę przez to, że robiłem płyty zawierające tak zwane zapychacze. Wszystkie bazowały wokół głównej idei, a główną ideą tej płyty jest mój ból i jego zdolność do bezwstydnego powracania”. Manson wyjawił także, że praca ze Skoldem odnowiła jego pasję do muzyki: “Skold okazał się być bogiem gitary, którego Marilyn Manson zawsze potrzebował. Jego gra jest czymś, co na powrót sprawiło, że polubiłem muzykę. To było prawie jak naga kobieta dla mężczyzny, który właśnie uciekł z więzienia – ponieważ czułem się w pewien sposób jakbym był w więzieniu, więzieniu własnej kreacji.”
Manson powiedział wówczas, że teksty nowych piosenek są inspirowane Ditą. “Mają one romantyczny posmak. To desperacka i wyniszczająca żądza romansu (…) w sensie przeżywania swego życia jak filmu i cieszenia się nim. Znalazłem kobietę, z którą jestem powiązany. Jest to coś, czego nie wolno stracić – bo to prawdopodobnie jedyna rzecz, w której odnajdziesz jakąkolwiek satysfakcję”. Powiedział również, że eksperymentował z różnymi, niekonwencjonalnymi formami perkusji, używając buteleczki po środkach przeciwbólowych jako werbla, czy też odgłosu uderzania gumowym penisem o skórzaną kanapę. Przeprowadzony w tym samym czasie wywiad dla strony MansonUsa przyniósł kolejną garść informacji:
W tym roku zebraliśmy – a kiedy mówię “my”, to mam na myśli głównie Tima – około dwudziestu piosenek. Są to kompletne utwory, do których trzeba jeszcze dograć wokale. Muzyka została stworzona w tajemnicy. Musieliśmy to ukryć przed światem, bo nie chcieliśmy, aby świat wiedział co przygotowujemy. Myślę, że ta płyta będzie taka jak ta część filmu, w której wszystko się zmienia i następuje szczęśliwe lub nieszczęśliwe zakończenie. To punkt, od którego wszystko idzie w innym kierunku. (…) Nowy album ma różne źródła, lecz nazwałbym go romantycznym – nie w sensie chodzenia za rękę i spaceru przy księżycu – lecz romantycznym w sensie niespełnionej tęsknoty do bycia w innym czasie lub innym miejscu, gdzie czułbyś się lepiej dopasowany. Każdy może się z tym zidentyfikować. Ma to również wiele wspólnego z tęsknotą za człowiekiem, z którym mógłbyś to wszystko dzielić. To zmaganie się w poszukiwaniach. To zupełnie inne od tego, co do tej pory zrobiliśmy. W pewnym sensie ten album jest mroczny – prawdopodobnie będzie określany jako bardzo gitarowy i melodyjny, i prawie rock’n'rollowy – niczym brzmienie zespołu, który dopiero się formuje. Ma także pewne elementy surrealistyczne, które umiejscawiają go tam, gdzie właściwie nie pasuje.
Dwadzieścia piosenek i określone stanowisko mogły sugerować, że album zostanie wydany lada dzień. Pojawiały się pogłoski o premierze na wiosnę 2006 roku. Tak się niestety nie stało i projekt zaczął hibernować. W tym czasie Manson poświęcił się filmowi oraz kilku innym projektom, które również przeszły w stan oczekiwania na właściwy moment ukazania się światu. We wrześniu 2006 roku magazyn Rolling Stone podał zaskakującą informację o tym, że Manson ma przygotowane “już” pół albumu. Stało to w jaskrawej sprzeczności ze wcześniejszymi oświadczeniami. Został jednak wyjawiony tytuł jednej z piosenek – Rebels Without Applause. Nieco później Manson powiedział, że powrócił do produkcji albumu po nagraniu dla Disney’a This is Halloween, przeróbki kompozycji Danny’ego Elfmana. Praca nad piosenką wyzwoliła w nim na powrót chęć do śpiewania, a nawet do eksperymentowania z głosem. Tymczasem magazyn Fashion Rocks określił nowe piosenki jako “inspirowane zespołem Queen”. 31 października Manson powiedział, że do ukończenia całości brakuje tylko dwóch ścieżek oraz, że otwarcie galerii sztuki było kolejną inspiracją do ukończenia prac nad płytą.
W styczniu 2007 roku oficjalna strona Mansona podała tytuł płyty, który zaskoczył wszystkich fanów. Sformułowanie Eat Me, Drink Me nie jest bowiem podobne w swej formie do żadnego z wcześniejszych tytułów płyt Mansona. W tym samym miesiącu fanów czekało również niemałe zaskoczenie: Dita i Manson złożyli pozwy rozwodowe. Jak później wyjawił Manson, ich związek zaczął się psuć tuż po ślubie, gdy Dita zaczęła nakłaniać Mansona do zmiany zachowania i pewnego ustatkowania się. Dita z kolei zasugerowała, że przyczyną rozpadu związku był alkohol i narkotyki oraz przyjaźń Mansona z aktorką Evan Rachel Wood, która z czasem przerodziła się w romans. W marcu 2007 magazyn Rolling Stone opublikował artykuł, który po raz pierwszy rzucił więcej światła zarówno na nową płytę, jak i na problemy osobiste Mansona. “W połowie zeszłego roku znalazłem się w czarnej dziurze depresji. Nie mogłem nic stworzyć, nie mogłem nic zrobić. Straciłem nadzieję” – wyznał Manson. Do tego doszedł fakt choroby psychicznej matki Mansona, który pogłębił stan niemocy. W późniejszych wywiadach Manson podkreślał, że znalazł się w stanie, w którym utracił jakikolwiek cel.
Oswobodzenie przyniósł mu gest ze strony Evan Rachel Wood, która pewnego razu chwyciła nóż rzeźnicki i poprosiła Mansona, żeby ją dźgnął – była gotowa umrzeć razem z nim. Był to gest oddania i przyjaźni, który zaważył na całości dalszego procesu twórczego. Nadchodząca płyta zmieniła swoją twarz. Teksty na nową płytę zostały napisane po Halloween. Tamtej nocy Manson przewodniczył otwarciu swojej galerii sztuki w Los Angeles. Następnego ranka wyszedł z domu i zajął tymczasową kwaterę w wyposażonym w studio nagraniowe domu na wzgórzach Hollywood. “Nagle poczułem się oswobodzony. Napisałem piosenkę, zszedłem na dół i od razu ją nagrałem”. Jedna piosenka pociągnęła za sobą następne. Teksty, które zostały zaśpiewane do kompozycji stworzonych przez Tima Skolda, przyszły szybko. “Pisałem w desperacji i nadziei. Płyta powstała jakby w pośpiechu, niczym otwarta rana – i oddałem się temu”. Nowy styl muzyczny został opatrzony nowym stylem pisania. Zamiast tworzyć fikcyjną personę i kierować swoje słowa do anonimowego odbiorcy, Manson przyjął spontaniczny, niemalże “pamiętnikowy” sposób pisania i skierował się na indywiduum. Płytę otoczyła introwertyczna aura wyznania miłosnego. Owa spontaniczność miała również swoje przełożenie na sposób nagrywania i produkcji, bowiem większość wokali, jak przyznaje Manson, to pierwsze ujęcia. Część piosenek zaśpiewał leżąc w studiu na podłodze, okalając mikrofon swoimi dłońmi, co nadało nagraniom specyficzne brzmienie. Praca nad płytą została szybko ukończona i już od marca ruszyła promocja. Album został nagrany przy wyłącznej współpracy z Timem Skoldem. Marilyn Manson oficjalnie przestał funkcjonować jako zespół, choć od wielu lat był tak naprawdę niczym innym jak właśnie solowym projektem.
TRACKLISTA
1. If I Was Your Vampire
2. Putting Holes in Happiness
3. The Red Carpet Grave
4. They Said That Hell’s Not Hot
5. Just a Car Crash Away
6. Heart-Shaped Glasses (When the Heart Guides the Hand)
7. Evidence
8. Are You the Rabbit?
9. Mutilation is the Most Sincere Form of Flattery
10. You and Me and The Devil Makes 3
11. Eat Me, Drink Me
(W różnych regionach świata, płyta zawiera dodatkowe ścieżki bonusowe)
“Jeśli miałbym zrecenzować tę płytę, to powiedziałbym, że zawiera ona w sobie kanibalistyczny, konsumpcyjny, obsesyjny, brutalno-seksualny, romantyczny punkt widzenia – lecz z optymistycznym zwrotem” – tak określił Manson płytę w marcowym wywiadzie dla magazynu Revolver.
26 maja 2007 ruszyła trasa koncertowa Rape of the World, którą zakończono dopiero na początku marca 2008 roku. Muzycy którzy wzięli w niej udział to: Tim Skold (gitara), Rob Holliday (bas), Chris Vrenna (klawisze) i Ginger Fish (perkusja). Pogo, ostatni prawny członek zespołu, opuścił szeregi Marilyn Manson, zaskarżając Mansona na 20 milionów dolarów odszkodowania za poniesione straty finansowe. Z kolei na ostatniej odnodze trasy Skolda zastąpił Twiggy Ramirez, który po sześciu latach powrócił do współpracy z Mansonem.
Tytuł płyty
Tytuł przedstawia się jako niezwykle prosty, a jednocześnie można go odczytywać na kilku płaszczyznach. Nawiązuje przede wszystkim do Alicji w Krainie Czarów. W pierwszym rozdziale tej książki Alicja natrafia na buteleczkę płynu, która oznaczona jest etykietką “WYPIJ MNIE”, później zaś zjada ciastko z napisem “ZJEDZ MNIE”. Płyn powoduje kurczenie się Alicji, a ciastko sprawia, że zaczyna rosnąć. Mamy tu do czynienia nie tylko z nawiązaniem do książki Lewisa Carrolla, ale i do stale obecnej u Mansona gry przeciwieństw. Manson określił później proces zmiany wzrostu Alicji jako proces poszukiwania tożsamości, co ma swoje przełożenie na trudny i depresyjny okres czasu, który Manson przeżył przed przystąpieniem do pracy nad nową płytą.
Inną interpretacją tytułu jest interpretacja religijna, odnosząca się do spożywania eucharystii – chleba jako ciała Chrystusa oraz wina jako jego krwi (Ewangelia św. Mateusza, 26:26-28). W magazynie Revolver Manson wyjawił, że poza odniesieniami do Lewisa Carrolla i Chrystusa, tytuł był również zainspirowany “historią, która miała miesjce parę lat temu, gdy pewien Niemiec zamieścił ogłoszenie o tym, że chce być zjedzony oraz mężczyzną, który go zjadł. Mimo, że nie identyfikuję się z relacją, która miała miejsce między tymi dwoma mężczyznami, sama historia wydała mi się bardzo pociągająca – w romantyczny sposób” – powiedział. Chodziło mu o historię, która wydarzyła się w 2001 roku w Rotenburgu w Niemczech, kiedy to Armin Meiwes umieścił w internecie ogłoszenie, że poszukuje młodego mężczyzny do zaszlachtowania. Zgłosił się do niego Bernd Jürgen Armando Brandes, który przyjął propozycję i złożył ofiarę z własnego ciała w akcie seksualnym.
Motyw religijny łączy Manson z motywem wampirycznym. Spożycie Eucharystii staje się obietnicą zbawienia i życia wiecznego. Mitologia wampiryzmu również zasadza się na motywie składania ofiary z własnego ciała. W romantycznym poczuciu miłości ofiara to nic innego jak oddanie, gotowość do uczynienia wszystkiego dla kochanka, łącznie z własną śmiercią. Romans, wampiryzm, kanibalizm, konsumpcja – oto elementy spające się w tytule albumu.
Warto dodać, że zawarte w tytule albumu nawoływanie do konsumpcji nie jest aż tak dalekie od idei Celebrytarianizmu, bycia pożeranym w medialnym kotle sławy. Temu subtelnemu nawiązaniu towarzyszy subtelne umieszczenie symbolu Celebrytarianizmu na okładce albumu. W kwietniu 2007 roku, wraz z drastyczną zmianą wizerunku oficjalnej strony internetowej Mansona, symbol przewodni ulegl zmianie. Trwa on jednak w cieniu, pokazując się od czasu do czasu, czy to na palcu Mansona, czy to na scenie podczas koncertów, czy też w… ramie okiennej.
Symbol
Towarzyszący płycie symbol serca został opisany w osobnym artykule.
Inicjały
Wraz ze mianą stylu i symbolu, zmieniły się też inicjały Mansona. Nowe inicjały w swoim graficznym rozwiązaniu stanowią konsekwencję wampirycznej aury płyty: obie M-ki są utworzone przez spływającą krew. Dają się łatwo kojarzyć z ukąszeniem Nosferatu, a nawet z samym kształtem jego siekaczy.
Single
W kolejności ukazały się:
- Heart-Shaped Glasses
- Putting Holes In Happiness
Oficjalne remiksy i wariacje piosenek
Heart-Shaped Glasses (Radio Edit)
Heart-Shaped Glasses (Inhuman Remix by Jade E Puget)
Heart-Shaped Glasses (Space Cowboy Remix)
Heart-Shaped Glasses (Penetrate the Canvas Remix)
Heart-Shaped Glasses (Hamel Remix)
Heart-Shaped Glasses (Hamel Radio Edit)
Heart-Shaped Glasses (Hamel Dub)
If I Was Your Vampire (Sam Fog mix)
Putting Holes In Happiness (Radio Edit)
Putting Holes In Happiness (Acoustic)
Putting Holes In Happiness (Boys Noize Remix)
Putting Holes In Happiness (Robots To Mars Mix)
Putting Holes In Happiness (Guitar Hero Remix)
Putting Holes In Happiness (Ginger Fish Remix)
Putting Holes In Happiness (DJ ERIC ILL and Scott Orlans Mix) – niewydany
They Said That Hell’s Not Hot (Ben Rosen mix)
You and Me and the Devil Makes 3 (Radio Edit)
You and Me and the Devil Makes 3 (Adam Freeland Remix)
Ciekawostki
- 15 kwietnia 2007 został uruchomiony oficjalny MySpace Mansona. Dzień później Interscope wstawił na niego piosenkę “If I Was Your Vampire”. 31 maja była tam już dostępna do odsłuchu cała płyta.
- Płyta wyciekła do sieci 1 maja 2007.
- Albumowi towarzyszy strona promocyjna www.marilynmansonvault.com, na której po zakupie singla “Heart-Shaped Glasses” można było ściągnąć dodatki typu tapeta, wygaszacz ekranu, czy dzwonek na komórkę oraz przesłuchać przedpremierowo piosenki z albumu.

- W ramach promocji sklep Newbury Comics dodawał do każdej zamówionej płyty “firmową” szklankę.
- Interscope wypuścił w Anglii promocyjny, limitowany do około 100 sztuk gadżet – metalową bombonierkę, zawierającą czekoladki z napisem EAT ME oraz małe buteleczki tequilli.
Autor: Michał Szyksznian (Bulls)
? 2009 Celebritarian.pl






Przy tak pięknym opisie płyty, Eat Me Drink Me rośnie w oczach
dokładnie
Ma ktoś te mniej znane remixy i mógłbym je wrzucić na rapida czy coś takiego? chodzi mi głównie o: (Hamel Radio Edit), (Hamel Dub)
(Sam Fog mix), (DJ ERIC ILL and Scott Orlans Mix) – (Ben Rosen mix)
You and Me and the Devil Makes 3 (Radio Edit)